Zagrożeniem dla rynku wierzytelności tak naprawdę jest Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO), który traktuje obrót wierzytelnościami jako działalność niemal przestępczą. Kodeks cywilny wyraźnie określa, że sprzedaż wierzytelności odbywa się bez zgody dłużnika. GIODO natomiast stoi na stanowisku, iż w przypadku sprzedawania wierzytelności wobec osób fizycznych jest wymagana pisemna zgoda dłużnika! Jest oczywiste, iż żaden dłużnik o zdrowych zmysłach takiego pozwolenia nie wyda. Wygląda na to, że GIODO nie chroni danych osobowych dłużników, lecz samych dłużników. Stwierdzenie, że wolno sprzedawać wierzytelności, ale nie można posiadać danych osobowych — jest sprzeczne samo w sobie. Według interpretacji GIODO, firma windykacyjna po nabyciu wierzytelności od klienta powinna natychmiast skasować ze swych zasobów dane dłużników. Absurd!
Z drugiej strony utrudnienia dla obrotu wierzytelności wprowadza Ministerstwo Finansów. Powinno określić wreszcie jednolite interpretacje odnośnie do powstawania przychodów i kosztów w zakresie operacji na wierzytelnościach masowych. Oczywiście zagadką jest również VAT. Po 1 maja żaden urząd skarbowy ani samo MF nie wydały jakiejkolwiek interpretacji dotyczącej podatku VAT. Bez echa pozostają także pisma kierowane przez Polski Związek Windykacji do Ministerstwa Finansów. Poza tym, w niektórych miastach w Polsce obowiązuje na tyle inne i korzystniejsze prawo podatkowe, że firmy windykacyjne przenoszą tam swoje centrale tylko po to, aby zmienić urząd skarbowy.
Dodatkowym efektem działań antywindykacyjnych (prowadzonych przez GIODO i MF) jest to, iż coraz więcej wierzytelności jest kupowanych przez firmy mające swe siedziby w innych państwach, gdzie przepisy są bardziej liberalne (czytaj: normalne, takie jak na całym świecie). Oczywiście firmy te zlecają polskim podmiotom windykację wierzytelności, ale rzecz jasna — następuje natychmiastowy transfer środków za granicę. A jest to raczej sytuacja niezbyt korzystna dla polskich podatków i skarbu państwa.
Krzysztof Matela, prezes firmy EGB Investments i Polskiego Związku Windykacji