Oczko w głowie Plast-Boksu

GRA
opublikowano: 2007-12-12 00:00

Ukraina jest teraz najważniejszym rynkiem dla producenta wiader. Tak ważnym, że myśli o utworzeniu tam parku technologicznego.

Ukraina jest teraz najważniejszym rynkiem dla producenta wiader. Tak ważnym, że myśli o utworzeniu tam parku technologicznego.

Strategia Plast-Boksu na najbliższe lata zakłada budowę dwóch nowych zakładów: w Polsce i na Ukrainie. Na te cele pójdą pieniądze uzyskane w ofercie publicznej, nad którą spółka właśnie pracuje. W planach jest zdobycie 43 mln zł. Z tego 11 mln zł trafi na inwestycje na Ukrainie, a 25 mln zł — w Polsce.

— Ale to Ukraina jest teraz naszym oczkiem w głowie. Rentowność produkcji jest tam wyższa niż w Polsce. Wyższy jest też potencjał wzrostu obrotów. W ciągu 3-5 lat będziemy w stanie generować tam 50 mln zł sprzedaży, czyli tyle, ile dzisiaj w Polsce — mówi Grzegorz Pawlak, prezes Plast-Boksu.

Dlatego producent wiader zamierza kupić tam działkę i wybudować większy zakład (dziś dzierżawi niewielką fabrykę). Pod uwagę brane są cztery lokalizacje, ale wszystkie w pobliżu Czernihowa, gdzie dziś odbywa się produkcja.

— Najbardziej nęci nas grunt o powierzchni 20 ha. My zmieścilibyśmy się na 5-6 ha, a na pozostałej części działki mogliby się ulokować inni inwestorzy z Polski. W ten sposób powstałby park technologiczny — zapowiada Grzegorz Pawlak.

Na razie trwają rozmowy w sprawie zakupu gruntu. Dopiero potem spółka zajmie się pozyskiwaniem polskich inwestorów. Rozważa też zaproszenie do projektu partnera, gdyby jego realizacja okazała się za droga.

Dziś polski zakład Plast-Boksu osiąga sprzedaż na poziomie 50 mln zł rocznie, a ukraiński — 10 mln zł.

Wczoraj kurs spółki na zamknięciu sesji wyniósł 19,15 zł, czyli tyle samo, co dzień wcześniej.