Inwestorzy czekają na jakiś sygnał do zwiększenia aktywności, a taki może dotrzeć z kończącego się 16 czerwca posiedzenie Fedu. Akomodacyjna polityka zostanie najpewniej podtrzymana, jednak rynek czeka na informacje o terminie potencjalnego taperingu. Spora część inwestorów zakłada, że może się to stać już w trzecim kwartale, co wspiera notowania dolara.
Kluczowa pozostaje oczywiście inflacja i spór o to, czy ostatnie wysokie odczyty mają charakter przejściowy, czy też są może zalążkiem trwalszej tendencji, która zmusi banki centralne do działania.
Te same czynniki wpływają na złotego. Rynek spekulował iż jastrzębie komentarze w bankierów z regionu oraz inflacja CPI bliska 5 proc. skłonią Radę Polityki Pieniężnej do lekkiej modyfikacji stanowiska, co sprowadziło EUR/PLN do około 4,45 zł. Tymczasem ostatnie sygnały sugerują raczej przywiązanie do obecnych poziomów stóp procentowych i podtrzymanie założeń co do zewnętrznych źródeł i przejściowości inflacji. Wygenerowało to korektę wyceny naszej waluty. Wydaje się, iż lokalnie pytanie nie brzmi jednak „czy” ale „kiedy” nastąpi podwyżka stóp, a oczekiwania rynkowe zawierają się w przedziale między końcem tego roku a pierwszą połową 2022 r.