Gros wywiadowni gospodarczych funkcjonujących na naszym rynku zajmuje się gromadzeniem informacji o firmach, przy wykorzystaniu jawnych i ogólnodostępnych źródeł.
— Przede wszystkim KRS, Monitorów Gospodarczych, prospektów emisyjnych, ewidencji działalności gospodarczej, urzędów statystycznych, izb gospodarczych, prasy — wymienia Tomasz Starzyk z Dun & Bradstreet Poland Bisnode Group. Zdarza się też, że wywiadownia po informacje zgłasza się bezpośrednio do badanej firmy. Odmowa z jej strony również będzie informacją.
— Brak informacji to też informacja dla naszych klientów. Jeśli kontrahent widzi, że druga strona transakcji ma coś do ukrycia, ryzyko jest większe — zauważa Iwona Surdykowska- -Huk, dyrektor i właściciel InfoCredit.
Podstawowy produkt
Na podstawie zebranych przez siebie danych na życzenie klienta wywiadownia przygotowuje raport handlowy o firmie. To jej podstawowy produkt. Standardowo zawiera dane rejestrowe firmy (forma prawna, adresy działalności, kapitał, struktura własności, prawo reprezentacji, kierownictwo, przedmiot działalności, powiązania kierownictwa z innymi firmami), a także informacje o jej sytuacji finansowej (nt. niewypłacalności, dyscypliny płatniczej, doświadczeń windykacyjnych, dane bilansowe, wskaźniki ekonomiczne). Do suchego raportu wywiadownia zwykle dołączy własną ocenę prześwietlanego przedsiębiorstwa. Na tej podstawie będzie mogła firmę klientowi polecić albo też odradzić.
— Coface Poland przyznaje ocenę wg autorskiego systemu @rating score, który pozwala ocenić prawdopodobieństwo niewypłacalności danej firmy w ciągu kolejnych 12 miesięcy — mówi Szymon Wiliński, zastępca dyrektora handlowego ds. informacji gospodarczej i windykacji należności w Coface. Ale taki raport to niejedyny produkt w ofercie wywiadowni gospodarczych. Wiele z nich działa już jakiś czas i zdążyła się dorobić pokaźnej bazy przedsiębiorstw. Np. Dun & Bradstreet Poland Bisnode Group ma informacje o 3,5 mln firmach z Polski (cała baza REGON).
— Czyli wszystkie firmy zarejestrowane w Polsce. I ponad 220 mln firm z całego świata — mówi Tomasz Starzyk.
— Wywiadownia Coface ma dostęp do 0,5 mln polskich firm w bazie (z bardzo dużym nastawieniem na aktualność danych finansowych), 8,5 mln firm z 18 krajów Europy Środkowo- -Wschodniej (także z Krajów Bałtyckich, Bałkanów, Ukrainy) oraz 68 mln firm z całego świata — chwali się Szymon Wiliński. Podobna baza daje już wiele różnych możliwości.
Wywiadownie chętnie korzystają z tego przywileju, oferując klientom analizy pod kątem ich indywidualnych potrzeb.
— Oprócz udzielania informacji o poszczególnych firmach, grupach podmiotów i sektorach, przygotowujemy również konkretne analizy na zamówienie — potwierdza Iwona Surdykowska-Huk.
Dla każdego coś innego
To doskonałe ułatwienie choćby dla start-upów, które szukają informacji o firmach działających w branży, w jakiej planują rozpocząć działalność i chciałyby sprawdzić, jak wygląda zagospodarowanie interesującego ich rynku oraz jak sobie na nim radzą konkurenci. Cenne mogą być raporty z listą sprawdzonych kontrahentów czy też wszelkiego rodzaju analizy dotyczące branż, firm, rynków oraz badania marketingowe.
— Przychodzą do nas firmy, które potrzebują danych nt. konkurencji, branży, w której działają, oraz takie, które chciałyby wiedzieć, czy w danej przestrzeni jest jeszcze miejsce na inwestycje — mówi Iwona Surdykowska-Huk.
Coface wylicza, że 11 proc. klientów, którzy odwiedzają wywiadownię, chce sprawdzić konkurencję i przeanalizować branżę, w której działają. Jednak wywiadownia zawsze będzie operować na jawnych i ogólnodostępnych informacjach. Bardziej temat mogą zgłębić wywiadownie detektywistyczne (więcej o wywiadzie detektywistycznym czytaj w tekście obok).