Kim są twoi współpracownicy:
Tyran
Nie jest kierownikiem, ale człowiekiem, który czuje się skrzywdzony. Przez swoje gry chce sobie odbić poczucie niższości. Nie ma argumentów, ale od czego jest siła głosu? Gdy ma zły humor, stara się też zepsuć go innym.
Naciągacz
Zapomniałem papierosów, dasz jednego? Nie ma znaczenia, czy chodzi o papierosy, długopis, oprogramowanie czy wzięcie za niego kolejnego dyżuru. Proszą nas o opinie na temat projektu, a liczą, że ktoś wymyśli za nich, jak go zrobić.
Przepracowany?
Pracuje za dużo. Ma bałagan na biurku i nic nie może znaleźć. Przez to się wkurza. Niektórzy potrzebują regularnego dopływu andrenaliny, by być produktywnymi. Trudno przy nich uniknąć stresu.
Pracoholik
Powtarza, że haruje, bo chce zapunktować u szefa i marzy o karierze. Dąży do doskonałości, ale rzadko ją osiąga i cierpi z tego powodu. Kolegów ma za leni i nie potrafi żyć z nimi w zgodzie.
Utrapieniec
Przeważnie przychodzi do ciebie w nieodpowiednim momencie. Jest rozbawiony, a tobie nie do śmiechu, bo właśnie masz problem. On jest przekonany, że pomoże ci dowcipem. Rewanżujesz się oschłą uwagą, a on skarży się koledze, jak go potraktowałeś.
Rzep
To nie jest twoja najlepsza koleżanka, ale idzie za tobą aż do toalety. Wciąż zaprasza cię do kina czy na lody. Przychodzisz do pracy, włączasz ekspres do kawy, a rzep jest już koło ciebie i wciąż coś opowiada.
Dostosowany
Dyplomata. Nie zwraca uwagi ani na pozytywne, ani negatywne cechy kolegów. Uważa się za oportunistę, a naprawdę przyjmuje „mentalny opływowy kształt”, który chroni go przed podmuchami firmy.
Wszystkowiedzący
Zawsze wie najlepiej. Wszystko komentuje. To jego dziecięca gra „Moje jest lepsze niż twoje”. Jeśli zawsze odpowiada niepytany, zapytaj go o coś. Zmuś do dorosłej rozmowy.
Skarżypyta
Na gorąco donosi szefowi, co się o nim mówi i kto mówi. Bądź ostrożny w osądach nie tylko przełożonych, ale też dotyczących przebiegu pracy czy kariery. O szefie rozmawiaj tylko z zaufanymi osobami, nigdy w większym gronie.
Na podstawie: „Relacje w pracy. Zawodowo zgrany zespół” Thomas Wieke