Odchudzanie urzędów

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 30-09-2009, 00:00

Zarządzanie finansami publicznymi według metody kija i marchewki to cele nowelizacji ustawy o finansach publicznych.

Zarządzanie finansami publicznymi według metody kija i marchewki to cele nowelizacji ustawy o finansach publicznych.

Po latach przygotowań wchodzi w życie nowelizacja ustawy o finansach publicznych. Zmiany w dużej mierze wpłyną na działalność samorządów. Nowy system ma być bardziej efektywny, choć jego twórcy przyznają, że trzeba się będzie do niego przyzwyczaić.

Zrywanie z przeszłością

— Celem nowelizacji jest przede wszystkim przywrócenie porządku w zarządzaniu finansami państwa. Wierzę, że zwiększy dyscyplinę wydawania pieniędzy publicznych, ale też pomoże samorządowcom w planowaniu rozwoju ich terenów — mówi Marta Postuła, dyrektor Departamentu Reformy Finansów Publicznych Ministerstwa Finansów.

Najważniejsza zmiana to likwidacja gospodarstw pomocniczych i zakładów budżetowych (z wyłączeniem m.in. zakładów gospodarki odpadami czy ogrodów zoologicznych).

Dzięki temu administracja publiczna ma być zredukowana i bardziej wydajna.

— Gospodarstwa pomocnicze i zakłady budżetowe to pozostałości po poprzedniej epoce. Miały wspierać działalność urzędów, a stały się odrębnymi organizacjami, z własną księgowością i administracją. Po ich likwidacji samorządy będą szukały nowych rozwiązań, w dużej mierze przez zlecanie zadań na zewnątrz, co powinno ograniczyć wydatki. To może być dla skarbników miejskich rewolucja, ale muszą się do nowych warunków przyzwyczaić — zauważa Danuta Wawrzynkiewicz, doradca prezydenta RP ds. finansów publicznych.

Kredyt na miarę

Ważną dla samorządowców nowością będą wieloletnie plany finansowe.

— Każdego roku wraz z uchwałą budżetową samorząd będzie musiał przedstawić prognozę finansową na kolejne trzy lata. Muszą się tam znaleźć zadania, źródła ich sfinansowania, planowany poziom zadłużenia i koszty jego obsługi — wyjaśnia Marta Postuła.

Od 2014 r. znikną tzw. wskaźniki zadłużenia. Obecnie dług jednostki samorządu terytorialnego nie może przekroczyć 60 proc., a roczne koszty obsługi — 15 proc. planowanych rocznych dochodów.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Te progi ostrożnościowe będą liczone osobno dla każdej jednostki. Dla jednych 60 proc. to w miarę bezpieczny poziom, dla innych już połowa tej wartości jest groźna. Dlatego dla jednych wskaźnik pójdzie w górę, dla drugich spadnie — mówi Marta Postuła.

Do obliczenia wskaźnika posłuży specjalny wzór matematyczny.

— Przez wiele lat ustalaliśmy go wspólnie z samorządami. Jest bezpieczny z punktu widzenia miasta i finansów publicznych kraju — zapewnia Marta Postuła.

Czas oszczędzać

Nowelizacja zaostrza też konsekwencje przekroczenia progu 55 proc. PKB dla długu państwa (jest zagrożenie, że tak się stanie w przyszłym roku). Procedura sanacyjna nałoży dotkliwe ograniczenia także na samorządy. Konstruując budżet na kolejny rok, nie będzie można zakładać deficytu. A dokładnie — wydatki nie będą mogły być wyższe od dochodów o więcej niż gwarantowane przepływy z zagranicy (chodzi głównie o fundusze unijne).

— Uruchomienie tej procedury może wymusić na samorządach ograniczenia wydatków. Biorąc pod uwagę duże usztywnienie wydatków bieżących, ewentualne redukcje mogą w znacznym stopniu dotyczyć inwestycji komunalnych — mówi Barbara Cendrowska, dyrektor biura finansowania projektów sektora publicznego w Banku Pekao.

Ale sankcja nie musi być dotkliwa.

— Są już możliwości realizowania inwestycji samorządowych przez specjalnie powołane podmioty: spółki komunalne, przedsiębiorstwa prywatne lub o kapitale mieszanym. Można też wykorzystać model partnerstwa publiczno-prywatnego — wylicza Barbara Cendrowska.

Zaznacza jednak, że takie rozwiązania wymagają długotrwałych analiz, a na to samorządy nie zawsze mają czas, jeśli nie chcą stracić unijnych dotacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane