Już za miesiąc spółka, która rozbudowuje sieć salonów, zaprezentuje pierwsze meble dla młodszych klientów.
Od początku roku meblowa spółka wdraża nową strategię rozwoju. Jednym z jej punktów miało być poszerzenie oferty detalicznej o nowoczesne meble dla młodszej grupy docelowej.
— Myślę, że część nowych mebli zaprezentujemy już na targach branżowych w maju — mówi Łukasz Stelmaszyk, prezes Swarzędza.
Dodał, że spółka ma podpisane umowy z dwoma „zewnętrznymi” projektantami i rozmawia z kolejnymi. Negocjuje też z kontrahentami, których elementy dekoracji wnętrz będą oferowane w salonach Swarzędza.
— Wdrożenie nowej strategii widać już w naszych nowo otwartych placówkach we Wrocławiu i w Warszawie — mówi Łukasz Stelmaszyk.
W ofercie — poza meblami giełdowej spółki — są tam m.in. wykładziny, tapety i szkło dekoracyjne. Wkrótce mają pojawić się też tekstylia (m.in. narzuty i zasłony).
Od początku roku spółka otworzyła cztery salony. Planuje uruchomienie kolejnych, ale prezes przyznaje, że tempo tych działań nieco wyhamuje. Spółka analizuje też, które placówki należy zamknąć, bo są nierentowne. Już wiadomo, że w kwietniu zniknie „stary” salon we Wrocławiu.
Prezes Swarzędza twierdzi, że w drugim półroczu powinny być też widoczne pierwsze efekty rozwoju rynku instytucjonalnego, ale podtrzymuje, że w związku z nakładami na restrukturyzację rok zakończy się zapewne stratą finansową spółki.