Odnowa zasobów jest kosztowna i kłopotliwa

Agnieszka Janas
opublikowano: 2003-08-19 00:00

Rewitalizacja nieruchomości jest kosztowna i czasochłonna. Często jest także niemożliwa, gdyż nie ma uregulowanego statusu własnościowego.

Rewitalizacja budynków nie należy do działań najczęściej podejmowanych przez inwestorów. Również gminy rzadko decydują się na realizację kompleksowej odnowy swoich zasobów.

— Przed przystąpieniem do rewitalizacji należy liczyć się z wieloma trudnościami — w budżecie znaleźć niemałe środki finansowe zarówno na prace budowlane, jak i na mieszkania dla osób zameldowanych w tych domach, przy czym ich mieszkańcy muszą wyrazić zgodę na przesiedlenie. Warunkiem niezbędnym jest także jasny status własnościowy nieruchomości, a ustawy o reprywatyzacji nadal nie ma. Ponadto brak prawa, na mocy którego gmina mogłaby dysponować pieniędzmi przeznaczonymi na ten cel. To sprawia, że zahamowaniu uległ proces rewitalizacji dużego obszaru dzielnicy — wyjaśnia Lech Kobus, rzecznik prasowy urzędu dzielnicy warszawskiej Pragi-Północ.

W Warszawie można jednak znaleźć przykłady udanej rewitalizacji, np. obszar poprzemysłowy na Mokotowie przekształcony został przez dewelopera GTC w zespół biurowców Mokotów Business Park. Interesującym projektem była rewitalizacja połączonych w czworokąt kamienic w historycznym centrum miasta przy placu Trzech Krzyży. Spółka Platan Group przekształciła je w nowoczesny biurowiec.

— Prace budowlane i konserwatorskie kosztowały 14 mln zł. Musieliśmy podjąć wiele trudnych prac związanych ze złym stanem technicznym zabytkowych budowli. Przy takich projektach trzeba się też liczyć z czasochłonną procedurą ustaleń działań z konserwatorem zabytków. Jesteśmy przekonani, że udało się nam przywrócić jakość otoczenia architektonicznego i zachować ciągłość historyczną miejsca liczącego ponad 200 lat — mówi Anna Stawny z Platan Group.

Spółka ta poddała także rewitalizacji kamienice przy ulicy Brzeskiej na warszawskiej Pradze-Północ. To jedyny odnowiony budynek mimo uruchomienia programu renowacji tej części dzielnicy.

Władze Warszawy prowadzą jednak rewitalizację w dzielnicy Praga-Północ — tylko w obrębie ulicy Ząbkowskiej. Pierwotna koncepcja zakładała przywrócenie zdegradowanej ulicy jej historycznej handlowej funkcji. Kosztem 2,5 mln zł wyremontowano w poprzedniej kadencji 5 kamienic należących do gminy. Prace objęły wymianę okien, remont fasad, rekonstrukcje ozdobnych detali architektonicznych. W parterach kamienic ulokowano sklepy, których witryny muszą nawiązywać do przedwojennych witryn i szyldów.

— W tej chwili dysponujemy 1 mln zł. W ramach tego budżetu chcemy dokończyć remonty 2 kamienic oraz, jeśli starczy środków, zebrać dokumentację dotyczącą renowacji kolejnego budynku — mówi Lech Kobus.

Tymczasem program rewitalizacji przewidywał objęcie m.in. ulic: Stalowej, Wileńskiej, 11 Listopada, Brzeskiej, Kijowskiej oraz Środkowej i stworzenie tu praskiej starówki — jednej z ważniejszych turystycznych atrakcji stolicy.

— Plan ten nie został odrzucony, ale jego realizacja musi poczekać na pieniądze oraz wyjaśnienie roszczeń spadkobierców do kilku kamienic — tłumaczy Lech Kobus.