Odporni na kryzys jak polscy eksporterzy

Partnerem publikacji jest Santander Bank Polska
opublikowano: 13-12-2022, 11:10
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy nasza gospodarka przeszła od fazy szybkiego, stabilnego wzrostu do prawie całkowitego zatrzymania z powodu pandemii.

Następnie, gdy wydawało się, że firmy przystosowały się do sytuacji, w której funkcjonujące wcześniej łańcuchy dostaw zostały zerwane, a ceny transportu znacząco wzrosły, wybuchła wojna i nadszedł multikryzys. Podczas pandemii trudności w funkcjonowaniu mieli głównie eksporterzy i importerzy, obecnie rosnące ceny, drogie surowce i słabnący wzrost gospodarczy dotykają praktycznie wszystkie branże. Można mieć jednak nadzieję, że i z tym kryzysem polskie firmy świetnie sobie poradzą – za sprawą wchodzenia na kolejne rynki, oferowania nowych produktów i usług czy dzięki dostarczaniu towarów wysokiej jakości, w konkurencyjnych cenach. Można przypuszczać, że to właśnie eksport będzie jednym z motorów napędowych spowalniającej polskiej gospodarki.

Odporni na pandemię

Polscy eksporterzy mimo niesprzyjających warunków poradzili sobie świetnie w sytuacji pandemii. We wszystkich najważniejszych kategoriach, z wyjątkiem części i akcesoriów samochodowych, pomiędzy rokiem 2019 a 2021 odnotowaliśmy wzrosty na poziomie 20-30 proc., a w niektórych kategoriach nawet 50 proc. i więcej. Na rynku widać było znaczący wzrost zapotrzebowania na finansowanie kapitału obrotowego i zwiększenie wykorzystania limitów na finansowanie bieżącej działalności. Polscy eksporterzy potrafili się odnaleźć w kryzysie, a dodatkowo skorzystali na zwiększonym popycie spowodowanym uruchomieniem procesu odbudowywania zapasów po tym, jak pojawiły się problemy z przerwanymi łańcuchami dostaw.

Duże znaczenie dla polskich firm miała też sytuacja w Niemczech, gdzie gospodarka dość dobrze poradziła sobie z pandemią. Mimo pogarszających się prognoz gospodarczych na 2023 r. Niemcy pozostają nadal atrakcyjnym rynkiem dla polskich eksporterów. Ten najważniejszy dla Polski rynek (mniej więcej jedna trzecia polskiego eksportu trafia właśnie za zachodnią granicę) oferuje wiele perspektyw, nawet w obliczu zbliżającego się spowolnienia gospodarczego. Jesteśmy na 4. miejscu na liście głównych dostawców towarów do Niemiec – po Chinach, Holandii i USA. Kolejnym trendem, który sprzyjał Polsce w nowych warunkach, był reshoring. Po pandemii wśród wielu globalnych korporacji pojawiło się przekonanie, że produkcja komponentów o szczególnym znaczeniu powinna zostać przeniesiona z odległych państw na bliższe obszary. Polska stanowi bardzo dobrą lokalizację, do której można przenieść część produkcji z Azji. Ten trend może się nasilać w kolejnych latach, a pamiętajmy, że 45 proc. polskiego eksportu jest wynikiem działań na terenie naszego kraju firm z udziałem kapitału zagranicznego. W dużej części dotyczy to wyrobów przemysłowych o wysokim poziomie technologicznym.

45

Taki procent polskiego eksportu jest wynikiem działań na terenie naszego kraju firm z udziałem kapitału zagranicznego.

Polskie firmy wykazały się elastycznością i umiejętnościami dostosowania do szybko zmieniającej się sytuacji. W pandemii skutecznie zwiększały udziały na rynkach zagranicznych, inwestowały w nowe maszyny. Polskie firmy mają jednak dodatkową przewagę – koszty pracy nad Wisłą są nadal niższe niż w Europie Zachodniej. To się powoli zmienia, ale jednocześnie rośnie poziom automatyzacji, więc te koszty mają coraz mniejsze znaczenie. Wsparciem jest także to, że nie jesteśmy w strefie euro. Polskie firmy mają zatem koszty w złotówkach, a przychód w walutach, głównie w euro.

Wojna to kolejny „multikryzys” dla firm

Mimo niespotykanych wcześniej wstrząsów wywołanych pandemią, a później wojną w Ukrainie, udział eksportu w przychodach polskich firm nie spadł, nie zanotował też jednak znaczącego wzrostu. Zerwane łańcuchy dostaw, rosnące ceny surowców i transportu zaczęły negatywnie wpływać na przedsiębiorstwa. W wielu przypadkach okazało się, że zawarte wcześniej kontrakty były nieopłacalne, a czasem niemożliwe do realizacji. Sytuacja eksporterów mocno się skomplikowała. Od wybuchu wojny firmy musiały się mierzyć z dynamicznym wzrostem cen surowców, a także pierwszymi oznakami słabnącego popytu na rynkach unijnych. Wynikiem tego był spadek rentowności w niemal wszystkich sektorach proeksportowych.

Obecnie największym wyzwaniem jest bardzo wysoka inflacja i powiązany z nią skokowy wzrost stóp procentowych. Firmy nadal mają zapotrzebowanie na kapitał obrotowy, ale jednocześnie starają się ograniczać wykorzystanie kredytów, bo finansowanie stało się drogie. Eksporterzy są w nieco lepszej sytuacji niż firmy działające jedynie na rynku krajowym. Ci, którzy mają przychody w walutach, mogą uzyskać finansowanie np. w euro. Mimo wzrostu stóp procentowych w strefie euro różnica między kosztem finansowania w złotym i euro jest nadal bardzo wysoka (ok. 5 pp). Firmy dostarczające produkty na rynki zagraniczne mają też większe możliwości przenoszenia kosztów na odbiorców, gdyż inflacja w Europie Zachodniej jest sporo niższa niż u nas. To, czego szukają wszyscy – niezależnie od branży – to stabilność i przewidywalność.

Jak sobie radzić w obecnych warunkach?

W kolejnych miesiącach wysoka inflacja może powodować spadek poziomu zamówień, a wysokie stopy procentowe – wpłynąć na wyhamowanie inwestycji. Część przedsiębiorców będzie mieć gorsze wyniki, jednocześnie wysoka inflacja będzie utrzymywać zapotrzebowanie na finansowanie kapitału obrotowego. Można się spodziewać, że przedsiębiorcy będą potrzebować zwiększenia finansowania lub czasowej zmiany jego warunków. Firmy liczą na wsparcie i elastyczność także ze strony instytucji finansujących.

– W Santander Bank Polska cenimy eksporterów i importerów, którzy mimo trudnych warunków zewnętrznych nadal rozwijają biznes i napędzają tym samym polską gospodarkę. To cel dla nas wszystkich, dlatego staramy się naszymi produktami i usługami odpowiadać również na potrzeby tej grupy przedsiębiorców. Zarówno w zakresie finansowania inwestycji oraz kapitału obrotowego, w tym opartego na programach pomocowych i zabezpieczających BGK oraz KUKE, jak i w zakresie wspierania rozliczeń z kontrahentami czy produktów związanych z wymianą walutową lub zabezpieczeniem ryzyka walutowego i stopy procentowej – mówi Dariusz Kucharczyk, ekspert rozwoju programów finansowania zewnętrznego Santander Bank Polska.

Eksporterzy mogą skorzystać z finansowania w formie prostych kredytów obrotowych, ale także z rozwiązań wspierających rozliczenia z kontrahentami na wszystkich etapach łańcucha dostaw. Klienci Santander Bank Polska mogą korzystać z produktów zwiększających bezpieczeństwo rozliczeń, takich jak akredytywy dokumentowe czy zabezpieczających transakcje, jak gwarancje bankowe. Szybszy dostęp do środków finansowych zapewni im z kolei faktoring z regresem czy faktoring odwrotny. Do dyspozycji mają również programy confirmingowe pozwalające na finansowanie dostawców w limicie odbiorcy.

Dodatkowo bank umożliwia uzyskanie finansowania ze wsparciem agencji eksportowych (Export Credit Agencies – ECA), a wspierając polskich przedsiębiorców, współpracuje z KUKE, dzięki czemu eksporterzy mogą uzyskać finansowanie o charakterze inwestycyjnym, jak również związane z zakupem towarów lub realizacją kontraktów, z wykorzystaniem zabezpieczenia w postaci gwarancji wystawianych przez KUKE, na podstawie ustawy o gwarantowanych przez skarb państwa ubezpieczeniach eksportowych.

Bank implementuje też najkorzystniejsze możliwości wynikające z krajowych i unijnych programów nastawionych na wsparcie rozwoju przedsiębiorców, jak np. kredyt Biznesmax zabezpieczony gwarancjami BGK. W ramach tego programu małe i średnie przedsiębiorstwa spełniające określone kryteria mogą liczyć zarówno na darmowe zabezpieczenie do 80 proc. kredytu gwarancją BGK, jak i refundację części oprocentowania kredytu za okres do 3 lat.

Dodatkowo w nadchodzącym roku klienci Santander Bank Polska będą mogli ponownie ubiegać się o kredyt technologiczny oraz zupełnie nowy kredyt ekologiczny. Przeznaczeniem kredytu technologicznego jest wsparcie inwestycji rozwojowych w kierunku wdrażania nowych technologii, a kredytu ekologicznego – inwestycje związane z modernizacją energetyczną przedsiębiorstwa.

– Od kilku lat obserwujemy rosnące zainteresowanie finansowaniem projektów zielonej energii. Dotyczy to zarówno projektów na mniejszą, jak i bardzo dużą skalę. Świadomość tych rozwiązań rośnie i jesteśmy przekonani, że dynamika zapotrzebowania na tego typu finansowanie się utrzyma, a jego skala będzie się zwiększać. Santander Bank Polska chętnie finansuje tego typu inwestycje, mamy wypracowane i sprawdzone rozwiązania finansowania projektów zielonej energii. – komentuje Dariusz Kucharczyk, ekspert rozwoju programów finansowania zewnętrznego w Santander Bank Polska.

Bank aktywnie wspiera firmy wdrażające projekty związane z transformacją ekologiczną i ESG. Pomaga też przedsiębiorcom w innych aspektach rozwoju biznesu, np. poprzez dostęp do portalu Santander Trade, który pełni funkcję portalu społecznościowego dla przedsiębiorców. Pozwala wyszukać potencjalnych odbiorców produktu z gwarancją, że jest to firma sprawdzona, o dobrym standingu finansowym, gdyż tylko takie firmy mogą być zarejestrowane w portalu. Portal funkcjonuje w ramach międzynarodowej społeczności Trade Club Alliance (TCA), do której m.in. należy Santander Bank Polska oraz inne banki z Grupy Santander. Nie tylko ułatwia on nawiązanie współpracy, ale też zapewnia dostęp do wiedzy, narzędzi i usług związanych z handlem międzynarodowym. Obejmuje wszystkie sektory, m.in. przemysł maszynowy, spożywczy, tekstylny, chemiczny czy drzewny. Wykorzystuje technologie machine learning i rozwiązania oparte na chmurach obliczeniowych. Oprócz Grupy Santander portal zapewnia wsparcie 14 grup bankowych działających w blisko 60 krajach.

Coraz większym zainteresowaniem przedsiębiorców cieszą się także rozwiązania typu cash management ułatwiające zarzadzanie rachunkami i rozliczeniami w przedsiębiorstwach czy grupach przedsiębiorstw. W ramach tych rozwiązań pojawiły się nowości, np. usługa GTS Santandera, dzięki której spółki posiadające rozliczenia transgraniczne mogą na bieżąco śledzić realizacje płatności zagranicznych zarówno wychodzących, jak i przychodzących, dokładnie identyfikując ich etap oraz koszty takich rozliczeń. To przydatne rozwiązanie dla eksporterów i importerów, szczególnie tych, którzy mają wielu kontrahentów. Dodatkowo dostępne są rozwiązania, w ramach których w jednej aplikacji możliwe jest sprawdzenie informacji o stanie kont danego podmiotu we wszystkich swoich bankach, bez konieczności logowania się oddzielnie do różnych systemów bankowości elektronicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane