Dalsze negocjacje z Eureko poprowadzi już nowy minister skarbu. Czy można liczyć na przełom? Eksperci są sceptyczni.
Rzutem na taśmę Ministerstwo Skarbu Państwa zdążyło z ostatnią przed przesłuchaniem w sztokholmskim arbitrażu wymianą dokumentów. W piątek resort przesłał do sądu odpowiedzi na stanowisko Eureko w sporze o Powszechny Zakład Ubezpieczeń (PZU), największego polskiego ubezpieczyciela. Do oficjalnej konfrontacji może dojść we wrześniu.
Polubowna gotowość
Obaj akcjonariusze twierdzą, że chcą tego uniknąć. Ministerstwo cały czas zapewnia, że resort próbuje rozwiązać spór bez udziału sądu. Na kontynuację rozmów gotowa jest także strona holenderska.
— Wciąż gotowi jesteśmy na polubowne rozwiązanie tego sporu. Mamy nadzieję, że niedługo ministerstwo zaaranżuje kolejne spotkanie w tej sprawie — mówi Lorrie Morgan, rzecznik Eureko.
O gotowości do rozmów z kolejnym ministrem zapewniał także w ubiegłym tygodniu Ernst Jansen, wiceprezes Eureko.
Bez przełomu
Z polskiej strony próbę rozwiązania konfliktu podejmowało już siedmiu ministrów skarbu. Teraz swoją szansę ma ósmy —Jacek Socha. Eksperci nie wierzą w przełom.
— Naiwne jest myślenie, że minister skarbu będzie suwerenny w tej sprawie. Biorąc pod uwagę złożoność sprawy i znaczenie PZU, nie sądzę, aby rząd poszedł na zbyt wielkie ustępstwa i łatwo spełnił żądania Holendrów — mówi jeden z doradców inwestycyjnych.