Zakwestionowanie przez Trybunał Konstytucyjny finansowania z budżetu państwa składek zdrowotnych wszystkich rolników, bez względu na ich status materialny, połączone zostało z wyjątkowo długim, aż 15-miesięcznym okresem na zmianę przepisów. Sędziowie opatrując swoje orzeczenia klauzulą odraczającą wejście ich w życie, zawsze oceniają skomplikowanie czekającej parlament pracy legislacyjnej.
Interesy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w sprawie funkcjonowania Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego są tak rozbieżne, że wykluczają jakiekolwiek istotne zmiany. Dlatego entuzjastyczne reakcje po orzeczeniu TK organizacji biznesowych są zdecydowanie przedwczesne. Ich postulaty, aby rolnicy w Polsce traktowani byli tak jak pozostałe osoby prowadzące samodzielną działalność gospodarczą, płacili podatek dochodowy oraz składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, to wciąż mrzonki. Układ polityczny konserwuje preferencje dla tej specyficznej grupy zawodowej w całości, niezależnie od jej zróżnicowania dochodowego.
Dlatego znając sejmowe realia obstawiamy, że zmiany przepisów zakwestionowanych przez TK nie uda się przeprowadzić w ciągu roku czekającego nas do wyborów parlamentarnych. PSL z pewnością wstawi temat składek zdrowotnych i w ogóle KRUS do całościowego pakietu politycznego, obejmującego takie sprawy jak reforma zdrowotna, zapłodnienie in vitro, wreszcie nowelizacja Konstytucji RP. A wykonaniem orzeczenia najprawdopodobniej zajmie się dopiero parlament w kadencji 2011-15.