Odsetki nareszcie zaczynają rosnąć

Ewa Bednarz
opublikowano: 2014-04-03 00:00

Wyższe oprocentowanie standardowych lokat jest lepsze niż najbardziej porywająca promocja. Rzeczywistego zysku nie trzeba przeliczać.

Wiosną jedne lokaty znikają, inne się pojawiają, ale zasady często są podobne. W Idea Banku, gdzie zniknęła Lokata na Dobry Początek, pojawiła się Lokata Happy. Odsetki z niej również wynoszą 4,5 proc. w skali roku. Konta nie trzeba zakładać, a wpłacać można od 1 tys. zł do 10 tys. zł. Różnica jest tylko taka, że Lokatę na Dobry Początek można było zakładać na miesiąc lub trzy, a Lokatę Happy tylko na trzy. Nie jest to jednak propozycja dla osób, które nie pilnują swoich finansów. Lokata jest automatycznie odnawiana na taki sam okres, ale już na warunkach przewidzianych dla lokaty standardowej. Odsetki na niej będą wynosiły więc nie 4,5 proc., ale 2 proc. Pierwsza Lokata zniknęła też z oferty Meritum Banku. Zastąpiła ją Bilokata Start, łącząca dwa depozyty: trzymiesięczny, z którego odsetki będą wynosiły 4 proc. w skali roku, i dziewięciomiesięczny z oprocentowaniem 3 proc. w skali roku. Lokatę na Start z odsetkami wysokości 4,5 proc. w skali roku można jeszcze zakładać na dwa miesiące w Getin Online, a w Alior Banku nowe oszczędności mogą rosnąć na dwumiesięcznej lokacie 4 proc. w skali roku. Wpłacać można od 1 tys. zł do 100 tys. zł bez zakładania konta.

Atrakcyjniej także na krótko

SK Bank przygotował dla klientów posiadających konto trzymiesięczną lokatę Wiosenną, którą można założyć przez internet z oprocentowaniem 3,7 proc. w skali roku. Wiosna zmobilizowała też do podniesienia odsetek z lokat BNP Paribas. Oprocentowanie trzymiesięcznej NajLokaty wynosi teraz 3,25 proc., o 0,25 pkt proc. więcej niż dotychczas, a Prostej Lokaty, którą można zakładać na miesiąc bez posiadania konta — 3 proc. Minimalna wpłata wynosi 1 tys. zł, a maksymalna 500 tys. zł. Credit Agricole podwyższył natomiast oprocentowanie rocznej lokaty terminowej do 3 proc., a Lokaty z Plusem do 3,2 proc. W dalszym ciągu oferta nie jest jednak konkurencyjna na tle rynku, zwłaszcza że odsetki są naliczane według stałej stopy procentowej. Banków, które oferują podwyższone oprocentowanie na rok, dwa i dłużej, wciąż przybywa. Alior Bank zachęca do zakładania lokat dwuletnich z oprocentowaniem 4 proc. Nie wymaga też założenia konta. FM Bank PBP podwyższył natomiast oprocentowanie FM Lokaty Spinającej i FM Lokaty PRO na: 3 miesiące, 4 miesiące i 9 miesięcy, mimo że wciąż utrzymywały się pod względem atrakcyjności w czołówce.

Wątpliwe promocje

Nie brakuje też promocji, ale zanim się z nich skorzysta, trzeba przeanalizować wszystkie za i przeciw, bo w promocji można zyskać mniej niż bez niej. W ofercie Idea Banku pojawiła się Lokata z Tabletem, którą można zakładać na rok, dwa lata, cztery lub pięć lat. Jej oprocentowanie w pierwszym okresie wynosi 0,1 proc., w drugim 3,5 proc., a wysokość wpłaty uzależniona jest od czasu trwania depozytu. Na najkrótszy potrzebne jest 45 tys. zł. Po przeliczeniu, ile można by było zyskać w tym czasie na zwykłym depozycie, łatwo się przekonać, że sprzęt wartości 400 zł nie jest wart zamrażania gotówki na warunkach oferowanych przez bank. Wpłata tylko na 3 proc. dałaby odsetki, z które można by było kupić po roku trzy takie tablety i jeszcze by zostało. Do 11 kwietnia będzie trwała promocja Lokaty Aktywnej w Toyota Banku, której oprocentowanie może wynieść 4,5 proc. przez najbliższe 12 miesięcy. Żeby skorzystać z promocji, trzeba jednak założyć w banku jedno z kont, zawrzeć minimum pięć transakcji w miesiącu jedną z kart płatniczych i przez cały miesiąc utrzymywać na koncie saldo wysokości co najmniej 2,5 tys. zł (a oprocentowanie konta wynosi 0 lub 0,5 proc). Poza tym konto jest wprawdzie bezpłatne, ale karta już kosztuje, np. Toyota More 60 zł rocznie.