Odsłońmy patologie kapitalizmu państwowego

Janusz Lewandowski
opublikowano: 16-04-2004, 00:00

Dlaczego trzeba drążyć prawdę o zatrzymaniu prezesa Orlenu? Po pierwsze — ku przestrodze, bowiem nadużywanie służb specjalnych stało się stałym fragmentem gry uprawianej w Polsce. Po wtóre — straszak komisji śledczej ostudzi, być może, obecne próby kombinowania przy największej polskiej spółce giełdowej, co obniża jej notowania.

Epoka terroryzmu sprzyja rosnącej roli tajnych formacji w systemie bezpieczeństwa kraju. W naszej strefie geograficznej, która była niegdyś ulubionym polem bitew i skupiskiem nuklearnych potencjałów, bezpieczeństwo bardziej dziś zależy od wewnętrznej czujności, aniżeli od liczby czołgów, armat, a nawet głowic jądrowych. Walka z niewidocznym wrogiem uzbraja służby specjalne. Wymusza przezroczyste społeczeństwo. Krok po kroku naruszana jest granica prywatności, czy to tajemnicy korespondencji, czy tajemnicy bankowej i ochrony danych osobowych. W imię bezpieczeństwa ogółu, państwo toruje sobie drogę do wiedzy o jednostkach. Krok po kroku w stronę wizji Orwella...

Skoro tak, to coraz bogatsze narzędzia służb specjalnych muszą znajdować się pod szczególną, demokratyczną kontrolą. By chroniły obywateli, miast być źródłem nadużyć. Zaprzeczeniem tej misji jest terroryzm państwowy, który dotknął Modrzejewskiego, Kluskę i zarząd Stoczni Szczecińskiej. Dlatego komisja śledcza jest potrzebna. Ukaże zapewne coś więcej niż tylko niepokojącą samowolę służb specjalnych. Jeśli przypadek Rywina odsłonił patologiczne mechanizmy świata mediów, przypadek Orlenu powinien odsłonić patologię kapitalizmu państwowego.

Autor jest posłem Platformy Obywatelskiej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu