Czytasz dzięki

Odwilż na GPW dopiero po wyborach

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 02-07-2015, 22:00

Nastroje na warszawskiej giełdzie będą słabe tak długo, jak nad polskim rynkiem będzie wisieć ryzyko polityczne — uważają eksperci.

W czerwcu aktywa Quercus TFI spadły o 1 proc. m/m, a klienci wpłacili do funduszy 32 mln zł netto. To ponad cztery razy mniej niż jeszcze miesiąc temu. Ochłodzenie nastrojów wśród krajowych inwestorów obserwują także inne TFI, co z jednej strony dziwić nie powinno, biorąc pod uwagę otoczenie rynkowe, ale z drugiej — zaczyna niepokoić, bo gdy tendencje te utrzymają się w kolejnych miesiącach, marzenia o rychłym powrocie hossy odejdą w zapomnienie. Od marca do funduszy akcji polskich napłynęło łącznie prawie 800 mln zł. W czerwcu koniunktura na giełdzie nie dopisywała, a ci, którzy się wcześniej „obłowili”, zaczęli realizować zyski. Ci, którzy chcieli wejść do gry, dali na wstrzymanie.

— W pierwszym kwartale tego roku pieniądze płynęły do funduszy akcyjnych, zwłaszcza małych i średnich spółek, szerokim strumieniem. Teraz obserwujemy lekkie schłodzenie nastrojów, ale nie ma na razie wśród inwestorów paniki — uspokaja Tomasz Matras, z-ca dyrektora inwestycyjnego ds. akcji w Union Investments TFI.

Problem jednak w tym, że po reformie systemu emerytalnego pałeczkę od OFE częściowo przejęła zagranica, która także na polski rynek patrzy dziś z dystansem.

— Zagraniczni inwestorzy powstrzymują się od zakupów polskich akcji, bo słabe jest nastawienie do rynków wschodzących [indeks MSCI EM spadł od początku maja o około 10 proc. — red.] i wzrosło ryzyko polityczne. Natomiast krajowi inwestorzy, którzy na ryzyko polityczne patrzą z większym dystansem, mimo wszystko nie są w stanie samodzielnie rozruszać warszawskiej giełdy — ocenia Jarosław Lis, zarządzający z BPH TFI.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Specjaliści przekonują jednak, że ewentualne podwyżki stóp w USA są już w cenach akcji rynków wschodzących, problem Grecji również, dlatego po wyborach przyjdzie odwilż.

— Na razie nie korygujemy prognoz na 2015 r. W dalszym ciągu uważamy, że fundamenty gospodarki są zdrowe, bezrobocie spada, a spółki poprawiają wyniki. Podtrzymujemy zdanie o gorszym zachowaniu dużych spółek i przewadze giełdowych „misiów”. Po wyborach może nastąpić odwilż, zwłaszcza gdy zostaną one pozytywnie odebrane przez inwestorów. Warto pamiętać, że spadki notowań banków to w głównej mierze efekt zawirowań politycznych. Dlatego jeśli tylko to ryzyko zostanie zdjęte, rynek może odżyć — uważa Tomasz Matras.

Prognozy Uniona na 2015 r. zakładały, że fundusz akcji szerokiego rynku zarobi 8-10 proc., a małych i średnich spółek 6-16 proc. Dziś stopa zwrotu UniaAkcje Wzrostu wynosi 3,3 proc., tyle samo, ile wzrósł w tym czasie WIG.

— Zwykle jest tak, że inwestorzy kupują historyczne stopy zwrotu. Nie inaczej było tym razem. Maj był najlepszym miesiącem pod względem napływów do funduszy, tylko że zaraz potem rynek zaczął spadać. Pytanie, czy była to lokalna górka, czy szczyt, do którego już nie wrócimy. Gdyby zrealizował się optymistyczny scenariusz, czeka nas chociażby techniczne odbicie. To wystarczy, aby fundusze zaczęły znów pokazywać zyski, co pozwoli zachęcić klientów do zakupów jednostek, a przy okazji i wygenerować przychody z success fee — uważa Łukasz Jańczak, analityk BESI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane