Odzieżówka może być dochodowym biznesem

Robert Kurowski
opublikowano: 2002-01-08 00:00

LPP jest przedsiębiorstwem o bardzo ciekawym i innym charakterze działalności niż w większości firm odzieżowych, biorąc pod uwagę realia funkcjonowania branży w Polsce. Spółka charakterystyczne słabe strony sektora uczyniła swoimi atutami, zlecając produkcję odzieży za granicą, a w kraju skupiając się na projektowaniu i dystrybucji. Dodatkowo LPP sprzyja obecna polityka celna kraju, która w znacznym stopniu wymuszana jest porozumieniami handlowymi w skali globalnej (GATT, Układ Stowarzyszeniowy z UE oraz CEFTA), charakteryzująca się koniecznością redukowania stawek celnych na odzież importowaną.

Z powodu specyfiki prowadzonej działalności — czyli outsourcingu produkcji — spółka może być zaliczana do firm odzieżowych o profilu handlowym. Analizując pozycję lidera, jaką LPP obecnie zajmuje w branży, można się spodziewać, że ten model działalności będzie powielany przez inne firmy, przede wszystkim nie obciążone balastem posiadanych majątków produkcyjnych. Z tego powodu konkurencję ze strony istniejących dużych firm odzieżowych należy rozpatrywać jako niewielką. Ryzyko to jest jednak znacznie większe w przypadku małych firm produkcyjnych, tzw. szarej strefy oraz importu odzieży używanej. Obecnie, biorąc pod uwagę skalę generowanych przychodów, LPP należy do największych krajowych podmiotów branży odzieżowej. Dotychczas głównym odbiorcą oferty LPP były hipermarkety, przez które sprzedawane było w ubiegłym roku ponad 26 proc. produkcji. Udział ten ulega obniżeniu, rośnie natomiast sprzedaż poprzez salony firmowe Reserved. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2001 r. ten kanał dystrybucji dostarczył już 19 proc. obrotów. Jako bardzo ważny kanał dystrybucji należy uznać sprzedaż eksportową, dzięki której LPP generuje około 11 proc. przychodów.

Spółka rozwija się w szybkim tempie. Suma bilansowa wzrosła w ciągu ostatnich trzech lat trzykrotnie. LPP udało się w pewnym stopniu, dzięki wpływom z emisji akcji serii G (13 mln zł), zrównoważyć proporcje pasywów. Obecnie kapitały własne stanowią około 43 proc. źródeł finansowania, podczas gdy w roku 2000 było to 34 proc. Należy stwierdzić, że spółka aktywnie wykorzystuje efekt dźwigni finansowej, o czym świadczy 25-proc. wzrost zobowiązań po trzech kwartałach 2001 r. Biorąc pod uwagę efektywność wykorzystania środków, nie można mieć zastrzeżeń do tak prowadzonej polityki finansowania, jednak analizując strukturę walutową zobowiązań (39 proc. w walutach obcych), to ryzyko jest dość znaczne. Zmiany kursów walutowych mogą niekorzystnie wpływać na finanse spółki. Osłabienie złotego doprowadzi do wzrostu kosztów finansowych oraz dodatkowo zmniejszenia opłacalności importu.

Szybki rozwój potwierdzony jest przez rosnącą sprzedaż, która według prognoz spółki ma osiągnąć w 2001 r. 170 mln zł, oraz w 2002 roku 200 mln zł. Mimo ogólnie złych warunków gospodarowania, spółka poprawia efektywność, uzyskując marżę na sprzedaży na poziomie 42,8 proc. (30.09.01) oraz ROE wysokości 24,4 proc. Biorąc pod uwagę wartości wskaźników rentowności większości spółek na GPW, należy uznać LPP za ewenement. LPP dysponuje wysokim i ustabilizowanym kapitałem obrotowym, w związku z czym wskaźniki płynności bieżącej utrzymywane są na poziomach zbliżonych do optymalnych. Problemem jest wysoki stan zapasów, dlatego okresowo może być odczuwany niedobór środków płynnych — wskaźnik płynności szybkiej jest na poziomie odpowiadającym spółkom o typowo handlowym profilu działalności.

LPP jest firmą o stosunkowo krótkim stażu na GPW — debiut nastąpił 16 maja 2001 r., jednak od tego momentu kurs zdążył wzrosnąć o 35 proc. Decydującym momentem było wybicie ponad silny poziom oporu przy 52 zł, co było konsekwencją bardzo dobrej sytuacji finansowej LPP po trzecim kwartale roku. Niestety, dużym mankamentem inwestowania w akcje tej spółki jest ich niska płynność na GPW. W grudniu wolumen obrotu przez wiele sesji oscylował wokół kilkudziesięciu akcji. Wynika to ze znacznej koncentracji udziałów głównych właścicieli (posiadają prawie 73 proc. akcji) oraz małego zainteresowania inwestorów spółką, zbyt mocno dotychczas kojarzoną z tradycyjnym i mało rentownym sektorem odzieżowym.