Odżywa bankowość mobilna

ET
opublikowano: 2011-06-16 00:00

Banki odkurzają usługę istniejącą od 10 lat. mBank chce podwoić liczbę klientów zaglądających na konto przez komórkę.

Banki odkurzają usługę istniejącą od 10 lat. mBank chce podwoić liczbę klientów zaglądających na konto przez komórkę.

Tylko 3,5 proc. klientów z 850 tys. próbki badawczej korzysta z bankowości mobilnej, czyli używa komórki, by sprawdzić saldo rachunku lub (znacznie rzadziej) zrobić przelew. 82 proc. przepytanych przez ankieterów Homo Homini w ogóle nie wie na czym ta usługa polega. Wszystko to w kraju, w którym komórką można łączyć się z bankiem od ładnych dziesięciu lat i większość z nich oferuje klientom mobilny dostęp do rachunku. Inna sprawa, że, poza wyjątkami, niespecjalnie promują one tę usługę. Przed szereg postanowił wyjść mBank, który "bankujących" przez komórkę klientów ma najwięcej — 100 tys., co jest głównie efektem skali, a nie skutkiem przewag technologicznych banku. W przeciwieństwie do konkurentów bank ze stokrotką oferuje na razie dostęp do rachunku tylko w wersji przeglądarkowej, czyli poprzez stronę www. Od wczoraj wprowadził poprawioną wersję lajt.

— W lipcu pojawi się aplikacja na iPhone’y i iPady. W październiku przyjdzie kolej na smartfony działające na systemie android — zapowiada Paweł Kucharski, dyrektor mBanku.

Już za tydzień mBank zacznie kampanię marketingową, zachęcającą do używania komórki do zarządzania rachunkiem. Chce on, żeby do końca tego roku z bankowości mobilnej korzystało 200 tys. klientów.

Mniej klientów bankujących przez komórkę mają konkurenci, ale są bardziej zaawansowani technologicznie. Kilka dni temu Raiffeisen, który jest w awangardzie jeśli chodzi o tę usługę, uruchomił aplikację na androida. Citi Handlowy w tym roku wprowadził wersję aplikacyjną, na razie dostosowaną do iPhone’ów.