Cięcie zdyskontował również rynek pieniężny, ponieważ w ostatnim czasie mocno spadły rynkowe stopy procentowe. Trzymiesięczny WIBOR miał wczoraj wartość 4,22 proc. - najniższą od prawie trzech lat. Natomiast krajowe obligacje ociągają się ze wzrostem cen (spadkiem rentowności). Oprócz decyzji RPP czekamy dziś na indeks niemieckiego instytutu Ifo mierzącego nastroje przedsiębiorców nad Renem oraz na dane z USA. Chodzi o zamówienia na dobra trwałego użytku (oczekuje się spadku o 2 proc. m/m) oraz o liczbę transakcji na pierwotnym rynku nieruchomości. Analitycy oczekują, że sprzedanych zostało 300 tys. domów (w czasie 12 miesięcy zakończonych w lutym) co oznaczać będzie spadek o 47,6 proc. rok do roku.
SYTUACJA NA GPW
Pierwsze minuty sesji niosły ze sobą kuszącą
obietnicę silnych wzrostów, ale na obietnicy się skończyło. Najwyższy punkt
notowań ustalony został zaraz po otwarciu, a ten początkowy silny impuls był
reakcją na wcześniejszy mocny wzrost notowań w USA. Niestety WIG20 nawet nie
dotknął poziomu 1600 pkt, który stanowi potencjalnie silny opór. Inwestorzy nie
widzieli powodu, dla którego mieliby podciągać indeks tak wysoko, skoro WIG20 od
swojego dna i tak zyskał już 25 proc. Realizację zysków można równie dobrze
rozpocząć już teraz. Do końca dnia przebieg sesji kontrolowali sprzedający, choć
nie naciskali zbyt mocno. Dzięki temu WIG20 zdołał ocalić symboliczną zwyżkę.
Wysokie obroty, które na całym rynku podliczono na 1,34 mld PLN wskazują, że tym
razem podaż była całkiem silna, co trzeba uznać za ostrzeżenie przed możliwą
głębszą korektą.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Amerykańskie indeksy cofnęły się we wtorek o
1,5 - 2 proc., podczas sesji w Azji giełdowe wskaźniki oscylowały wokół zera.
Barack Obama przed dzisiejszą debatą na temat budżetu zachęcał senatorów i
obywateli do poparcia wprowadzanych reform i podkreślił, że za zwiększaniem
deficytu stoją przede wszystkim wydatki na ochronę zdrowia, odnawialną energię i
edukację. Temat wynagrodzeń kadry zarządzającej instytucjami finansowymi
wywołuje burzliwe emocje, ale trzeba podkreślić, że olbrzymie odprawy i premie
(np. w AIG) nie są ogólnie przyjętą normą, bo np. prezes Deutsche Banku zarobił
w 2008 r. o 90 proc. mniej niż rok wcześniej, a 25 najlepiej opłacanych
zarządzających funduszami hedgingowymi otrzymało pensję niższą o połowę (ok. 12
mld USD). W czasie dzisiejszej sesji warto obserwować dane o zamówieniach dóbr
trwałego użytku w USA.
OBSERWUJ AKCJE
Getin - po dotarciu do bariery 4 PLN za akcję cena
papierów banku może mieć spore problemy z przedłużeniem udanej passy. Wprawdzie
średnia z 50 sesji, która często wyznacza średnioterminowy trend, została
niedawno przełamana od dołu, co jest sygnałem kupna, lecz tylko w marcu akcje
podrożały o jedną trzecią, a to zbyt szybkie tempo, by mogłoby mieć szansę na
utrzymanie w dłuższej perspektywie. Długoterminowy kanał spadkowy, którego górne
ograniczenie znajduje się w okolicy 3,80 PLN sugeruje przegrzanie rynku, podobne
wnioski można wyciągnąć patrząc na wskaźniki RSI oraz STS.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
AmRest - zrealizował umowę z początku
marca i sprzedał wszystkie posiadane akcje Sfinksa. Zmienił się jednak kupujący.
Tomasz Morawski, który zawarł umowę, wskazał spółkę OrsNet jako nabywcę.
ATM
- zamierza przeorganizować model działania i przenieść pion usług integracyjnych
do spółki zależnej ATM Systemy Informatyczne.
Duda - Kredyt Bank złożył
wniosek o upadłość likwidacyjną spółki. Najprawdopodobniej ma to związek z
zamknięciem pozycji walutowych spółki przez Kredyt Bank. Bank domaga się od
spółki zapłaty ponad 27 mln PLN strat z pozycji walutowych.
SwissMed - prezes
zarządu odkupił 600 tys. akcji, a prokurent 400 tys. akcji od szwajcarskiego TF
Holding. Cena sprzedaży wyniosła 1 PLN za akcję. Wcześniej TF Holding
poinformował o objęciu 3 mln akcji nowej emisji, dających 5,85 proc. głosów na
WZA. Przewodniczący rady nadzorczej i główny akcjonariusz - Bruno Hangartner -
objął 835 tys. akcji i ma obecnie 24,9 mln akcji dających 48,4 proc. głosów na
WZA.
Żywiec - zarząd spółki zaproponuje wypłatę 20 PLN na akcję dywidendy z
ubiegłorocznego zysku spółki.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Głębokość spadku indeksów w USA można uznać
niemalże za neutralną (pamiętając o sile wcześniejszych wzrostów). Gorzej, że
notowania zakończyły się w najniższym punkcie dnia niedługo potem, jak
inwestorzy próbowali straty odrobić. To taki stempel postawiony na tej sesji
przez podaż poświadczający, że to sprzedający mieli przewagę. Nie daje to nam
podstaw do optymizmu na dziś. Zwłaszcza wobec porannych informacji o spadku
japońskiego eksportu aż o 49 proc. Dyskusja między Chinami i USA o stworzeniu
super waluty, szybko przerodziła się w dyskusję o supremację na świecie, co
rynkom też nie powinno służyć (w szczególności jednak dolarowi). Spodziewamy się
neutralnego otwarcia i raczej tendencji spadkowej w ciągu dnia. Chyba, że
popołudniowe dane z USA okażą się znacznie lepsze od oczekiwań.
WALUTY
Przed szczytem grupy G20 na międzynarodowej scenie
politycznej dochodzi do coraz ostrzejszych zgrzytów. Stabilność rządów Węgier,
Łotwy czy Ukrainy pozostaje w sferze marzeń, lecz z polskiego punktu widzenia
bardzo niepokojące jest obalenie na Czechach rządu Mirka Topolanka przez
lewicową opozycję. Skrajna prawica z Francji ma szansę objąć przewodnictwo w
Parlamencie Europejskim, a między urzędnikami z USA a Chińczykami i Rosjanami
toczy się gorąca dyskusja odnośnie potrzeby wprowadzenia jednej światowej waluty
emitowanej np. przez MFW. Przewodniczący Banku Anglii skrytykował premiera za
niekontrolowane wydatki budżetowe, przez które mogą uniemożliwić drugą rundę
programu wykupu papierów wartościowych. Przed dzisiejszą decyzją RPP inwestorzy
przyjęli wyczekującą postawę.
SUROWCE
Wczoraj raczej sceptycznie komentowaliśmy szacunki
Międzynarodowej Organizacji Handlu, która spodziewa się spowolnienia globalnej
wymiany towarowej w 2009 r. o 9 proc. W środę dane o eksporcie pokazała druga
największa gospodarka świata - Japonia. Spadek eksportu o 49 proc. r/r mówi
chyba sam za siebie, a jeśli nie, to można dodać, że w lutym do największej
gospodarki świata trafiło o 58 proc. mniej towarów niż przed rokiem. Japończycy
kupili w ostatnim miesiącu o 65 proc. mniej ropy niż przed rokiem. Na rynku
surowców pozbywano się, choć niezbyt zdecydowanie (1-2 proc.), kontraktów
terminowych na złoto, miedź oraz ropę. Przedstawiciele koncernu metalurgicznego
Rio Tinto oznajmili, że przy tak dramatycznym załamaniu popytu na metale
przemysłowe, przecena rudy żelaza jest nieunikniona. Indyjskie giełdy towarowe,
na których najchętniej inwestorzy handlują złotem przeznaczanym na biżuterię,
notują w ostatnich tygodniach wzrost obrotów o jedną trzecią.
Komentarz przygotowali: Łukasz Wróbel i Emil Szweda, analitycy Open Finance