Kryzys dociera do Polski coraz głębiej, co powinny ilustrować dzisiejsze dane GUS. Wiemy już, że polski eksport kurczy się w dwucyfrowym tempie, co nie może pozostać bez wpływu na wielkość produkcji przemysłowej. Podobnie jak licznie wprowadzane przestoje w pracy fabryk, ograniczanie produkcji do magazynów, krótszy o jeden dzień pracujący styczeń (w porównaniu do stycznia sprzed roku) czy wreszcie pierwsze upadłości i zwolnienia grupowe. Jeśli może być w tych danych coś pocieszającego, to fakt że w krajach regionu produkcja spada jeszcze szybciej (bardziej uzależnione od eksportu), a spadek częściowo wynikać będzie z efektu bazy.
Sytuacja na GPW
Sesja zaczęła się od wzrostu (zgodnie z planem -
odreagowanie spadków z poprzedniego dnia), który nie utrzymał się nawet przez
kilka minut. WIG20 runął w przepaść znajdując dno w okolicach 1250 pkt. Sytuacja
zaczęła się poprawiać, kiedy coraz więcej słów z ust polityków zaczęło dotyczyć
złotego. Sama poprawa jego notowań i ogłoszenie dokonania zamiany walut przez MF
także pomogło. Przede wszystkim bankom wyjść z rekordowo niskich cen. PKO BP
spadał wczoraj do 19,82 PLN za akcję - cztery lata temu inwestorzy indywidualni
kupowali akcje banku po 19,7 PLN stojąc w kilkudniowych kolejkach. Zmienność
była wczoraj olbrzymia i przyciągnęła na rynek wielu inwestorów. Obroty
podliczono na 2,07 mld PLN. Ich wzrost (dzień wcześniej było to ok. 1,5 mld PLN)
może sugerować czas przesilenia na GPW, choć oczywiście niczego przesądzać na
tej podstawie nie można.
Giełdy zagraniczne
Amerykański DJIA zdołał się w środę utrzymać
na wysokości z poprzedniej sesji, a indeks S&P500 minimalnie spadł. Około 75
mld USD zostanie przeznaczonych na powstrzymanie spadku cen nieruchomości w USA.
Ten cel ma zostać osiągnięty poprzez umożliwienie większej ilości kredytobiorców
refinansowania kredytu na korzystniejszych warunkach, dzięki czemu powinny
wyhamować wyprzedaże domów przez osoby, których nie stać na spłatę zobowiązań.
Szwajcarski bank UBS zapłaci prawie 800 mln USD kary i ujawni amerykańskim
władzom nazwiska podatników ukrywających dochody. W czwartek rano nieznacznie
drożały akcje w Japonii i w Chinach, gdzie władze podjęły nowe kroki łagodzące
skutki spowolnienia gospodarczego.
Obserwuj akcje
KGHM - spadek ceny akcji KGHM w okolice 30 PLN za
sztukę nie byłby niczym drastycznym z technicznego punktu widzenia, a tymczasem
w ciągu pierwszych trzech sesji tygodnia walory podrożały o ponad 1 proc. W tym
samym czasie większość spółek z WIG20 straciło na wartości kilka lub w przypadku
niektórych banków nawet ponad 20 proc. Obronić zdołał się poziom wsparcia z
okolicy 32 PLN, gdzie znajdowały się wierzchołki wcześniejszej wzrostowej
korekty, co może dawać wiarę w kontynuację wzrostów. Cena znajduje się obecnie w
trendzie wzrostowym, czego potwierdzeniem jest układ średnich kroczących oraz
linia trendu poprowadzona od dołków z października, która do tej pory nie
została naruszona. Pierwszym poziomem docelowym jest cena akcji powyżej 40 PLN.
Sygnałem do opuszczenia rynku będzie spadek poniżej średniej z 50 sesji oraz
poniżej 30 PLN za akcję.
Poinformowali przed sesją
LPP - skonsolidowany zysk netto spółki
wyniósł 78,8 mln PLN wobec 52 mln PLN zysku przed rokiem. Przychody grupy
wyniosły 526,7 mln PLN wobec 386,8 mln PLN przed rokiem.
BPH - w IV kwartale
wynik z odsetek wyniósł 116,8 mln PLN, wobec 112,7 mln PLN przed rokiem. Wynik z
prowizji wyniósł 94,4 mln PLN, a rok wcześniej było to 126,1 mln PLN. Zysk netto
z działalności kontynuowanej wyniósł 5,9 mln PLN, a przed rokiem było to 79 mln
PLN.
Agora - skonsolidowane przychody wyniosły w IV kwartale 336 mln PLN
wobec 352,4 mln PLN przed rokiem. Strata netto wyniosła 30,7 mln PLN, a rok temu
było to 26,5 mln PLN zysku.
Prognoza giełdowa
Atmosfera przed dzisiejszą sesją jest znacznie
lepsza niż zaledwie dobę temu. Sprzedaż walut przez MF pomogła i kurs złotego
rzeczywiście zyskuje od rana, a to on w ostatnich dniach wyznaczał kierunek
notowań na GPW. Coraz więcej mówi się także o pomocy zewnętrznej dla krajów
regionu. Tym czego mogłaby potrzebować Polska, to coś w rodzaju pośrednictwa w
sprzedaży obligacji - zbyt wielkie są emisje krajów zachodnich o lepszych
ratingach, by na rynku znalazło się miejsce dla naszych potrzeb i to jest
problem, który moglibyśmy rozwiązać dzięki uprzejmości kanclerza Niemiec. Nie
jest to jednak główny problem dla giełdowych inwestorów (choć od jego
rozwiązania zależeć może kondycja banków w Polsce. Dziś trzeba ocenić jak
umacniający się złoty poprawia pozycje w bilansach banków, jak wiele środków
może uwolnić. I czy ten stan utrzyma się przed dłuższy czas? Spodziewamy się
dziś wzrostów na GPW, ale obawy związane z sektorem bankowym wciąż pozostaną
bardzo silne.
Waluty
Frank szwajcarski kosztuje już 3,18 PLN, euro 4,72 PLN, a
dolar 3,75 PLN. Bank Światowy wezwał Unię Europejską do skoordynowanej pomocy
krajom z regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Zgodnie z oczekiwaniami Bank
Japonii nie obniżył stóp procentowych (bo nic by to przecież nie dało skoro
koszt pieniądz wynosi już 0,1 proc.), lecz zapowiedział, że od marca zacznie
wykupować od firm obligacje, aby dostarczyć brakującej płynności. Według
wstępnych szacunków na skutek umocnienia jena japońskiego ok. 86 proc. spółek z
indeksu Topix odnotuje po podsumowaniu 2008 r. niższe zyski niż przed
rokiem.
Surowce
W czwartek rano po wzroście z początku tygodnia cena ropy
wracała do niższych poziomów i za baryłkę płacono 37,2 USD, co oznacza spadek o
ok. 2,5 proc. Nie będzie niespodzianką, jeżeli po południu dane amerykańskiego
Departamentu Energii o zapasach paliwowych USA ponownie zaskoczą analityków.
Spośród ostatnich 21 odczytów tych cotygodniowych raportów, aż 19 pokazało
znacznie większy wzrost niż konsensus ustalony na podstawie szacunków
ekonomistów. Złoto z kolei podrożało o kilka dolarów do poziomu 978 USD za
uncję. Szczególnie duży popyt napływa z Japonii, gdzie inwestorzy przyzwyczajeni
do niskich stóp procentowych szukają alternatywy dla rynku akcji i kupują aktywa
przechowujące wartość w fizycznej formie.
Komentarz przygotowali Łukasz Wróbel i Emil Szweda z Open
Finance