OFE RUSZAJĄ ZE SWOIMI INWESTYCJAMI

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 19-05-1999, 00:00

OFE RUSZAJĄ ZE SWOIMI INWESTYCJAMI

Najwyższą stopę alokacji w II filarze zaproponuje fundusz Allianzu

STOPA A PORTFEL: Gdyby konstrukcja prawna minimalnej stopy zwrotu była inna, nasz portfel inwestycyjny też wyglądałby inaczej — uważa Mariusz Dąbkowski, dyrektor pionu zarządzania aktywami, członek zarządu w PTE BIG Banku Gdańskiego. fot. Grzegorz Kawecki

Największą część składki w pierwszym roku działalności zainwestują Otwarte Fundusze Emerytalne Allianz i Pekao/Alliance. Najmniejszą — Commercial Union OFE BPH CU WBK. Udział akcji w portfelu funduszy ma wynieść od 5 do 30 proc.

W pierwszym miesiącu do OFE ma wpłynąć około 250 mln zł ze składek klientów. Fundusze niezwłocznie przystąpią do pomnażania tych pieniędzy. To, jaka część składki zostanie zainwestowana, zależy od wysokości opłaty. Im jest ona mniejsza, tym większa część składki zostanie zainwestowana. Aby uczestnik odczuł narastanie jego oszczędności, OFE musi osiągnąć takie wyniki ze swoich inwestycji, by koszty poniesione w pierwszym roku działalności się zwróciły.

Dla ostatecznego wyniku oszczędzania w OFE liczą się tylko dwie wielkości — stopa zwrotu z inwestycji oraz wysokość kosztów symbolizowana przez alokację. Dla klienta duże znaczenie ma stopa alokacji, czyli ta część składki, która po potrąceniu opłat będzie inwestowana.

Allianz liderem

Największą stopę alokacji w pierwszym roku inwestycji zaproponowały OFE Allianz oraz Pekao/Alliance OFE. Te dwa fundusze zainwestują największą część składki. Bardziej jednak liczy się to, jaki procent naszej składki będzie inwestowany w ciągu całego okresu oszczędzania. Tutaj prym wiedzie niepodzielnie OFE Allianz. Na drugim miejscu znajduje się natomiast CU OFE BPH CU WBK, mimo że przez pierwsze dwa lata inwestuje najmniejszą część składki. Wysokość stopy alokacji składki nie jest bowiem zależna tylko od opłaty manipulacyjnej, ale także od opłaty za zarządzanie.

Wszystkie PTE deklarowały dotychczas, że maksymalna opłata, jaką pobiorą za zarządzanie aktywami, wyniesie rocznie 0,6 proc. ich wartości. Wyjątkami są PKO/Handlowy oraz Skarbiec Emerytura, które w pierwszym roku nic nie wezmą za zarządzanie.

Ta opłata, jak podkreśla Zygmunt Kostkiewicz, prezes CU PTE BPH CU WBK, jest zresztą dla klienta znacznie mniej dostrzegalna niż opłata od składki. Potrąca się ją codziennie przy wycenie jednostek uczestnictwa w funduszu. W dłuższym okresie oszczędzania w funduszu stanowi ona około połowy wszystkich opłat wnoszonych przez klienta (drugą część stanowi opłata dystrybucyjna). Znaczenie opłaty za zarządzanie jest bardzo małe na początku oszczędzania, rośnie natomiast wraz ze wzrostem aktywów na rachunku. Pod koniec oszczędzania jej znaczenie jest większe niż opłaty od składki.

Akcje czy obligacje

Fundusze emerytalne sceptycznie podchodzą do inwestycji w akcje, które mogą przynieść największy zysk, ale jednocześnie są obarczone dużym ryzykiem. Na początku działalności OFE zamierzają mieć w swoim portfelu od 5 do 20 proc. akcji (na 40 możliwych). Znaczącą część portfela zajmą papiery bezpieczne. Jednak w długim okresie, jak podkreślają przedstawiciele OFE Pocztylion, obligacje są znacznie bardziej ryzykowne niż akcje.

— Świadczą o tym doświadczenia innych rynków. W długim okresie obligacje mogą w ogóle stracić na wartości. Przede wszystkim realnie nie dają one możliwości zarobienia — uważa Klaudiusz Wolny, członek zarządu ds. inwestycyjnych w Pocztowo-Bankowym PTE.

Działalność inwestycyjną Pocztowo-Bankowy rozpocznie jednak od 5-10-proc. udziału akcji w portfelu.

Ryszard Jach, wiceprezes odpowiedzialny za inwestycje w OFE Skarbiec Emerytura, zapowiada, że znaczącą część portfela inwestycyjnego zajmą papiery dłużne Skarbu Państwa oraz bony pieniężna NBP. Inwestycje w akcje czołowych polskich spółek wyniosą od 10 do 20 proc. portfela. Wiceprezes nie wyklucza jednocześnie, że w miarę postępów w prywatyzacji, szczególnie sektora petrochemicznego, inwestycje w akcje przekroczą 20 proc. wartości portfela.

Agresywne OFE

Bardziej odważne w swoich planach są fundusze Zurich Solidarni i Winterthur, które zamierzają mieć w portfelu do 25 proc. akcji. Rekordziści — Ego i Pekao/Alliance — są gotowi ulokować w akcje aż 30 proc. portfela.

— Gdybym miał inwestować własne pieniądze, kupiłbym akcje. Nie ma dla nich żadnej alternatywy. Musimy cały czas pamiętać, że jakikolwiek błąd w inwestowaniu, może powodować duże straty dla PTE. Wyniki funduszy będą zbliżone. Możliwe jednak, że kilka funduszy wybije się ponad średnią. Będziemy starać się, aby znaleźć się wśród nich — liczy Mariusz Dąbkowski, dyrektor pionu zarządzania aktywami, członek zarządu PTE BIG Banku Gdańskiego.

Dziurawe prawo

Do rozpoczęcia pełnej działalności inwestycyjnej funduszom brakuje jeszcze dwóch rozporządzeń. Jedno — Rady Ministrów — dotyczy możliwości lokowania aktywów w papiery z ratingiem. Rozporządzenie to wyznaczy dwie agencje ratingowe, prawdopodobnie zagraniczne, które będą oceniać ryzyko inwestycyjne. Brakuje także rozporządzenia ministra finansów o rachunkowości OFE, określającego m.in. możliwości inwestycyjne funduszy za granicą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / OFE RUSZAJĄ ZE SWOIMI INWESTYCJAMI