Po raz pierwszy w tym roku wszystkie fundusze emerytalne wypracowały dodatnią stopę zwrotu, zyskując średnio 0,5 proc. – wyliczyły Analizy Online. Zarządzającym sprzyjała dobra koniunktura na rynku polskich papierów skarbowych. Indeks IROS zwyżkował aż o 2,8 proc., a rentowność 10-latek spadła do 3,2 proc. zaliczając nowe historyczne minimum.
Wyniki OFE byłyby jeszcze lepsze gdyby nie kapryśny rynek akcji. Już czwarty miesiąc na warszawskiej giełdzie panuje korekta. Indeksy grupujące spółki o małej (sWIG80) i średniej kapitalizacji (mWIG40) straciły odpowiednio 3,9 proc. oraz 2,8 proc. Nieco lepiej poradził sobie WIG20, który zanurkował o „zaledwie” 2,2 proc. W kwietniu na prowadzenie wyszły Nordea OFE oraz PKO BP Bankowy OFE zyskując 0,9 proc. Na drugim biegunie znalazły się Pekao OFE i Generali OFE, zarabiając 0,1 proc. Różnica między najlepszym a najsłabszym funduszem wyniosła 0,8 pkt. proc. Dodatnie stopy zwrotu wpłynęły na wzrost aktywów OFE. W kwietniu ich portfele zwiększyły się o 2,2 mld zł z czego 1,4 mld to wynik zarządzania.
Wzrost aktywów to także efekt zasilenia rachunków OFE pieniędzmi z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W minionym miesiącu ZUS przelał funduszom około 898 mln zł. Na koniec miesiąca fundusze emerytalne zarządzały łącznie 271,8 mld zł. Największy 1-procentowy przyrost aktywów zanotowały PKO BP Bankowy OFE, Nordea OFE i AXA OFE. Najmniej zwiększyły się portfele Pekao OFE, Generali OFE – o odpowiednio 0,4 proc. i 0,5 proc. Niezmiennie emerytalnym gigantem pozostaje ING OFE, którego aktywa przekraczają 64 mld zł. Tuż za nim jest Aviva OFE z 61 mld zł. W sumie od początku roku aktywa funduszy emerytalnych zyskały na wartości 2,2 mld zł.