(PAP) - PKN Orlen, wspólnie z KGHM i Polskimi Sieciami Energetycznymi, skieruje w pierwszej kolejności ofertę sprzedaży posiadanych akcji Polkomtela do Vodafone i TDC - poinformował PAP w wywiadzie wiceprezes PKN.
"Nie kryję, że akcjonariusze szukają najlepszych rozwiązań, ale czas nas nie goni, na bieżąco rozmawiamy z pozostałymi partnerami, czyli KGHM i PSE. Istotne jest, że trzeba to zrobić w zgodzie z interesami akcjonariuszy. Rozwiązania statutowe dają prawo pierwokupu firmie Vodafone i TDC" - powiedział PAP w poniedziałek Jacek Strzelecki.
"Na razie jednak nie prowadzimy żadnych rozmów ani z Vodafone, ani z TDC" - dodał.
Strzelecki powiedział, że polscy akcjonariusze Polkomtela są na etapie wypracowywania wspólnego stanowiska.
W czwartek duński TDC poinformował, że nie wyklucza w przyszłości zwiększyć swoje zaangażowanie w polskiej spółce.
"We właściwym czasie i po właściwej cenie TDC jest zainteresowane zwiększeniem swojego udziału w Polkomtelu" - powiedziała PAP Vibeke Visby Berthelsen z biura prasowego TDC.
Przedstawiciele Vodafone odmówili komentarza. "Nie komentujemy informacji prasowych" - powiedział PAP w poniedziałek Ben Padovan, zastępca szefa biura prasowego Vodafone.
PKN Orlen i KGHM mają po 19,61 proc. akcji Polkomtela, PSE kontrolują 16,05 proc. Pozostali polscy akcjonariusze operatora to Węglokoks SA z 4 proc., Tel-Energo SA z 1,01 proc. i Telbank SA mający 0,5 proc.
TeleDanmark A/S i Vodafone Americas Asia mają po 19,61 proc. akcji.
"Zanim sprzedamy nasze udziały w Polkomtelu musimy określić wartość rezydualną spółki, czyli taką, która będzie tworzona w latach następnych, a to jest proces długi" - dodał Strzelecki.
Wiceprezes powiedział, że wartość Polkomtela wyceniana jest przez analityków w przedziale pomiędzy 2 a 3 mld USD.
Polski Koncern Naftowy Orlen SA spodziewa się zakończenia do końca roku rozmów w sprawie odsprzedaży 35 proc. pakietu akcji Niezależnego Operatora Międzystrefowego Polskim Sieciom Elektroenergetycznym.
"Rozmawiamy z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi o możliwości odsprzedania naszego pakietu sieciom, ponieważ Orlen posiada opcję odsprzedaży swoich akcji do PSE" - powiedział Strzelecki.
"Uważam, że do końca tego roku powinniśmy tą sprawę wyjaśnić" - dodał.
Strzelecki powiedział, że sprzedaż akcji NOM jest częścią strategii spółki zakładającej zmniejszenie grupy kapitałowej o firmy nie zajmujące się działalnością podstawową. PKN chce w tym roku uzyskać przychody z tego tytułu w wysokości około 90 mln USD, ale wliczając w tą sumę przychody uzyskane z wcześniejszej sprzedaży akcji LG Petro.
"Zarząd przyspieszył prace nad sprzedażą szeregu spółek z grupy kapitałowej Orlenu, mamy określone ścieżki wyjścia z szeregu inwestycji" - powiedział Strzelecki.
Zdaniem wiceprezesa Strzeleckiego, ostateczny model trzeciego etapu prywatyzacji PKN Orlen SA powinien zostać opracowany przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej.
"W momencie wejścia Polski do UE, czyli w maju przyszłego roku, ostateczna ścieżka realizacji tego procesu powinna być zatwierdzona przez Ministerstwo Skarbu Państwa i Naftę Polską, bo w warunkach zjednoczonej Europy będziemy świadkami przyspieszonej walki konkurencyjnej o kontrolę nad polskim rynkiem paliwowym" - powiedział Strzelecki.
Zadeklarował, że PKN będzie informował resort skarbu o procesach zachodzących w branży paliwowej.
"Będziemy pokazywać obraz i zmiany, jakie zachodzą w celach strategicznych wszystkich czołowych koncernów środkowoeuropejskich, w tym również zainteresowanie tym rynkiem koncernów rosyjskich" - powiedział wiceprezes.
Strzelecki powiedział, że PKN nie został dopuszczony przez Naftę Polską do udziału w prywatyzacji rafinerii południowych. Proces due dilligence w trzech rafineriach zlokalizowanych na południu Polski rozpoczęła na początku maja Rafineria Gdańska. Pozwolenie na badanie spółek ma na sześć miesięcy.
"W dalszym ciągu konsekwentnie oczekujemy dopuszczenia PKN do drugiego etapu due dilligence w Rafinerii Gdańskiej. Procedura przetargowa w dalszym ciągu obowiązuje" - dodał.
Strzelecki powiedział, że PKN Orlen przystał na warunki Skarbu Państwa dotyczące zwiększenia udziału SP w Naftoporcie kosztem części tych, które kontroluje płocka spółka.
Nie podał, jaki sposób rozliczenia przejęcia przez SP części udziałów w Naftoporcie wchodziłby w grę.
Strzelecki powiedział, że PKN Orlen rozważa także inne możliwości wobec projektu budowania własnej sieci logistyczno- magazynowej wspólnie z IVG Silesia, gdyby resort skarbu i Nafta Polska takie korzystne możliwości stworzyły.
"Dla nas podstawową przesłanką jest szukanie takich rozwiązań, które w istotny sposób pozwolą obniżyć koszty logistyki pierwotnej i dać większą efektywność z naszego kapitału, który zaangażowaliśmy wcześniej w proces budowania u siebie baz i rurociągów" - powiedział.
"Dla na nas bardzo istotne jest długoterminowe bezpieczeństwo świadczenia usług na naszą rzecz przez operatora logistycznego" - dodał.
PKN podpisał w tym roku list intencyjny w IVG Silesia w sprawie utworzenia wspólnej spółki magazynowej, po tym jak Nafta Polska udzieliła wyłączności negocjacyjnej na zakup do 65 proc. udziałów Naftobaz spółce Petrostil BV, należącej do światowego lidera w magazynowaniu i transporcie produktów naftowych, chemicznych i gazowych, firmy Koninklijke Vopak NV.
Strzelecki dodał, że PKN prowadzi konsultacje z Naftą Polską na temat ewentualnej zmiany koncepcji prywatyzacji Naftobaz, która nie pozwala na udział Orlenu w prywatyzacji spółki magazynowej.
Strzelecki powiedział, że płocka spółka nie planuje na razie zaangażowania kapitałowego w projekt budowy ropociągu Odessa-Brody-Gdańsk.
"Patrzymy z zainteresowaniem na samą koncepcję. Ewentualne dojście do trzeciego źródła zaopatrzenia w ropę wydaje się interesujące, natomiast nie zaplanowaliśmy obecnie jakichkolwiek inwestycji kapitałowych w budowę tego ropociągu" - powiedział.
Wiceprezes PKN poinformował również, że nie wyklucza współpracy z węgierskim koncernem paliwowym MOL w prywatyzacji czeskiego Unipetrolu.
Dodał, jednak że PKN Orlen ma również alternatywne rozwiązania zarówno w sprawie udziału w prywatyzacji Unipetrolu jak i konsolidacji regionalnej.
"Pracujemy nad studium strategii pięcioletniej, w której również będziemy alternatywnie widzieli scenariusze dalszych akwizycji i związków kapitałowych" - powiedział Strzelecki.
Czeski rząd po raz drugi próbuje sprzedać Unipetrol. Pod koniec 2001 roku przetarg na kupno 63 proc. Uniperolu wygrała czeska spółka Agrofert, która miała zapłacić 361 mln euro.
Przed zapłatą Agrofert zażądał zmiany warunków, twierdząc, że wartość kupowanej przez niego spółki spadła, na skutek strat wywołanych powodzią.(PAP)