Ograniczanie emisji szkodzi gospodarce Europy

BAW
opublikowano: 2011-09-19 00:00

Walka o CO2 przybiera coraz ostrzejsze formy. Nic dziwnego — za kilka miesięcy zaczną obowiązywać rygorystyczne zasady ograniczania emisyjności europejskiej gospodarki, a zwłaszcza sektora energetycznego. Ochrona klimatu jest sprawą globalną i potrzebne jest tu także wsparcie partnerów spoza Unii Europejskiej. Jednak mizerne rezultaty kolejnych konferencji klimatycznych w Kopenhadze i meksykańskim Cancun pokazują, że mamy niewielką szansę na wspólne efektywne ograniczanie emisji gazów cieplarnianych. Tym bardziej, że według Światowej Agencji Energii, Europa jest źródłem zaledwie 14 proc. światowej emisji CO 2. Z globalnego punktu widzenia spór o to, czy Unia Europejska powinna zmniejszyć emisję o 20 czy o 30 proc., nie ma większego znaczenia. Eksperci przypominają, że jest wiele dużych, szybko rozwijających się gospodarek, jak Brazylia, Chiny, Indie, RPA, które kompletnie ignorują działania UE zmierzające do redukcji emisji, bo dla nich te działania nie mają żadnego sensu. Przypomnijmy, że w marcu Komisja Europejska przyjęła plan działania, którego celem jest przekształcenie do 2050 r. Unii Europejskiej w konkurencyjną gospodarkę niskoemisyjną. Opisano w nim sposób osiągnięcia celu polegającego na zmniejszeniu do 2050 r. emisji gazów cieplarnianych o 80-95 proc. w porównaniu z poziomem z roku 1990. Te działania będą wymagały w nadchodzących 40 latach dodatkowych inwestycji rocznych sięgających 1,5 proc. unijnego PKB, czyli 270 mld EUR, poza bieżącymi inwestycjami wynoszącymi 19 proc. PKB. Według KE, większość tych dodatkowych inwestycji będzie kompensowana zmniejszeniem kosztów importu ropy i gazu. Oszczędności te szacuje na 175-320 mld EUR rocznie. Ostatnio można zauważyć, że ten plan działania coraz bardziej irytuje polskich menedżerów i polityków. Wypowiadają się coraz ostrzej o koncepcjach, które mogą bardzo zaszkodzić gospodarce Europy poprzez ograniczenie jej konkurencyjności. Coraz bardziej zdecydowanie wyrażają swój sprzeciw wobec unijnej biurokracji, często całkowicie oderwanej od gospodarczych realiów.

UNIA UTOPI KROCIE W REDUKCJI EMISJI

80-95%

O tyle do 2050 r. ma się zmniejszyć w Unii Europejskiej emisja gazów cieplarnianych w stosunku do roku 1990.

270

mld EUR

Takie nakłady będą co roku przeznaczane na osiągnięcie założonych poziomów ograniczenia emisji. To aż 1,5 proc. unijnego PKB.