Ograniczony popyt wrócił na rynek GP

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 1999-11-29 00:00

Ograniczony popyt wrócił na rynek GP

Ostatni tydzień na Giełdzie Poznańskiej przyniósł wyhamowanie popytu na rynku terminowym zbóż. Zawarto jedynie 8 kontraktów.

Specjaliści pokrzepieni wynikami sesji sprzed dwóch tygodni liczyli na trwałe ożywienie rynku futures. Jednak ostatnia sesja nie spełniła ich oczekiwań. W dodatku spadły ceny wszystkich kontraktów zawieranych na pszenicę konsumpcyjną. Największa korekta dotknęła kontrakty grudniowe, których notowania poleciały w dół o 22 punkty, zatrzymując się na poziomie 423 zł/t. Tylko o jeden punkt mniej spadły marcowe futures.

WIĘCEJ powodów do radości mieli producenci pszenicy paszowej. Cena grudniowych kontraktów osiągnęła poziom 415 zł/t, przy pięciopunktowym wzroście.

RÓWNIEŻ na rynku fizycznym zbóż popyt jest ograniczony. Zmalała liczba chętnych, którzy chcą pozbyć się ziarna na rzecz Państwowych Zakładów Zbożowych. W ubiegłym tygodniu PZZ-ty skupiły 8,8 tys. ton, z czego 3,6 tys. ton przypadło na pszenicę.

W opinii ekspertów Głównego Inspektoratu Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych, po zwiększonej podaży zbóż w październiku, teraz obserwuje się tendencję spadkową. Bierze się ona z niższych cen oraz wydłużonych terminów płatności. Część rolników nie chce przystać na te warunki. W województwie opolskim i świętokrzyskim niektóre jednostki skupujące płaciły rolnikom za dostarczone zboże z trzymiesięczną zwłoką.

OBECNIE poziom zapasów w zakładach zbożowych szacowany jest na 512 tys. ton i w porównaniu z drugim tygodniem listopada zmalał o 24,4 tys. ton. Natomiast zapasy samej pszenicy to ponad 452 tys. ton, które także zmalały.

Średnia cena skupu pszenicy w PZZ-ach wynosiła w ubiegłym tygodniu 441 zł/t, a żyta — 31,6 zł/t. Na targowiskach za tonę pszenicy trzeba było zapłacić 484 zł, żyta — 355 zł, za jęczmień — 443 zł.

W zeszłym tygodniu lepiej było na rynku mięsa. Zakłady przetwórcze skupiły ponad 13,7 tys. ton żywca, w tym blisko 10,3 tys. tony trzody chlewnej i około 3,4 tys. ton bydła.

NAJWIĘKSZY wpływ na taki poziom skupu miała wysoka podaż zwierząt oraz zwiększone zapotrzebowanie na surowce ze strony przedsiębiorstw mających duże chłodnie. Zakłady rozpoczęły gromadzenie zapasów mięsa w związku z nadchodzącymi świętami.

DUŻY wzrost podaży zanotowano w województwie podlaskim. Dla uzupełnienia własnych potrzeb 7 zakładów zdecydowało się na import. Sprowadzana wieprzowina pochodziła z Danii.

Na krajowych targowiskach podaż i popyt na prosięta jest mała. Zdaniem GISiPAR, niskie obroty na targowiskach spowodowane są... opadami śniegów.