Okęcie zbuduje miasteczko

Agnieszka Jabłońska
opublikowano: 2010-05-05 10:02

Na 10 ha w okolicy portu powstaną biurowce, hotel i centrum handlowe. Port potrzebuje na to 10 mld zł.

Choć w samym porcie jest jeszcze sporo do zrobienia, dyrektor PPL, czyli zarządcy warszawskiego Okęcia, snuje dalekosiężne plany. Marzy mu się budowa Airport City — przylotniskowego centrum biznesowego. Jeśli wszystko pójdzie po jego myśli, pierwsze łopaty zostaną wbite w ziemię w drugiej połowie 2012 r. Na 10 ha położonych w bliskim sąsiedztwie portu powstano, m.in.: biura, centra wystawiennicze i konferencyjne, hotel oraz ekskluzywne centrum handlowe — w sumie 150 tys. mkw. powierzchni komercyjnych. Choć "miasteczko" będzie dedykowane klientom biznesowym, coś dla siebie znajdą też mieszkańcy Warszawy.

— Myślimy o sieci ekskluzywnych butików, multipleksie. Wzorem będzie amsterdamskie miasteczko lotnicze, także położone blisko centrum miasta — planuje Michał Marzec, dyrektor generalny PPL.

Inwestycja ma być dla portu źródłem przychodów pochodzących z działalności pozalotniskowej, które teraz stanowią 30 proc. wpływów.

— To sposób na zabezpieczenie przed nieoczekiwanymi stratami, z jakimi mieliśmy do czynienia np. w związku z wybuchem islandzkiego wulkanu. Idealną sytuacją byłby wzrost tej części do 50 proc. przychodów. To ambitne zadanie — twierdzi Michał Marzec.

Wartość inwestycji PPL szacuje na 10 mld zł. Pieniądze mieliby wyłożyć inwestorzy prywatni i publiczni. Wkładem portu będzie teren.

— Nie stać nas na samodzielną realizację projektu. Partnerów nie powinno zabraknąć. Z naszego rozpoznania wynika, że rynek usług biurowych będzie się w Polsce rozwijał — ocenia Michał Marzec.

Zdaniem specjalistów z branży, pomysł może być strzałem w dziesiątkę.

— Na pewno warto go przeanalizować, bo lokalizacje w pobliżu Okęcia cieszą się dużym zainteresowaniem. Świadczą o tym liczne inwestycje, takie jak: Business Garden, firmy Swedeprop, najnowsza siedziba Pekao (Lipowy OP) czy park biznesowy, do budowy którego przymierza się AIG — twierdzi Anna Kot, dyrektor departamentu powierzchni biurowych Jones Lang LaSalle w Polsce.

Dla wielu firm atutem będzie bliskość lotniska. Wadą może być słabe skomunikowanie portu z resztą miasta.

— Do 2012 r., kiedy projekt zaczniemy wdrażać w życie, komunikacja znacząco się poprawi. W drugiej połowie 2011 r. ruszy wreszcie połączenie kolejowe. Na zaawansowanym etapie jest już budowa trasy N-S, łącząca północną i południową część Warszawy — odpowiada Michał Marzec.

Tak ma wyglądać
Tak ma wyglądać "biurowe" miasteczko.
None
None