Sztuczna inteligencja bezpowrotnie zmienia zasady gry, przenikając w niemal wszystkie obszary prowadzenia biznesu. Choć nieustannie słyszymy o obawach dotyczących zastępowania ludzi przez maszyny, nowoczesne firmy podchodzą do tej rewolucji niezwykle pragmatycznie. Sztuczna inteligencja jest traktowana jako potężne narzędzie, dzięki któremu „czynności powtarzalne, nudne, te, które większość pracowników wykonywała z niechęcią” są w pełni automatyzowane. Jednocześnie zaawansowana analityka wielkich zbiorów danych zaczyna odgrywać kluczową rolę we wspieraniu liderów w procesach decyzyjnych na najwyższym szczeblu zarządzania.
Aby skutecznie odnaleźć się w nowej rynkowej rzeczywistości, pracownicy wcale nie muszą masowo stawać się wykwalifikowanymi programistami. Na wagę złota zyskuje dziś przede wszystkim elastyczność i otwartość umysłu.
Jak zauważa ekspertka, nowoczesne „promptowanie” algorytmów w praktyce przypomina tradycyjną sztukę zadawania właściwych pytań. Paradoksalnie to właśnie w coraz bardziej zdigitalizowanym świecie kompetencje społeczne i komunikacyjne okazują się najbardziej deficytowe. Wymagają one wyjątkowej uwagi szczególnie w przypadku młodego pokolenia „digital natives”, które do skutecznej współpracy często musi uczyć się nawiązywania relacji niemal od podstaw.
Technologiczna rewolucja pociąga za sobą również zmianę modeli działania, takich jak praca hybrydowa, która – aby była efektywna – wymaga od pracowników umiejętności wyznaczania jasnych granic oraz sprawnego odróżniania spraw pilnych od ważnych.
W tak dynamicznym, nieprzewidywalnym środowisku ogromna presja spoczywa na kadrze zarządzającej. Nie mając czasu na powolne, wielowymiarowe analizy, liderzy muszą kierować się prawdziwym kompasem wartości. Muszą one opierać się na autentyczności, bowiem „wartość głoszona przez firmę (...) to nie jest coś, czego się tylko używa do mediów”, ale żywa idea, która buduje organizację i docelowo przyciąga do niej najlepsze młode talenty.
Partnerem publikacji jest SGH
