Okna walczą o czystsze powietrze

Bartłomiej MayerBartłomiej Mayer
opublikowano: 2023-03-19 20:00
zaktualizowano: 2023-03-19 20:38

Termomodernizacja jest tak opóźniona, że choć program Czyste powietrze został poprawiony, trudno będzie wydać w terminie całą kwotę przeznaczoną na ten cel.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się

  • jak producenci okiem oceniają zmiany w programie „Czyste Powietrze”
  • na jakie wsparcie w termomodernizacji można liczyć w Europie Zachodniej
  • czego wciąż brakuje, jeśli chodzi o termomodernizację w Polsce.
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W pierwszych dniach tego roku zaczął obowiązywać zmodyfikowany program Czyste powietrze, w ramach którego można otrzymać państwowe dofinansowanie m.in. na wymianę okien. Branża stolarki otworowej czekała na to jak na zbawienie.

Naciski na fundusz

— Od kilku miesięcy obserwujemy w Polsce bardzo wyraźny zastój na pierwotnym rynku mieszkaniowym. Uderza on także w producentów materiałów budowlanych, w tym okien i drzwi. Dlatego organizacje branżowe starają się forsować rozwiązania, które rozruszałyby rynek wtórny — mówi Janusz Komurkiewicz, prezes związku Polskie Okna i Drzwi (POiD) i członek zarządu ds. marketingu firmy Fakro.

Nadzieje producentów okien:
Nadzieje producentów okien:
Firmy wytwarzające okna liczą na to, że uproszczenie procedur wymaganych od osób korzystających z dofinansowania w ramach programu Czyste powietrze przełoży się na wzrost liczby remontów.
Adobe Stock

Jego organizacja już w zeszłym roku zaczęła naciskać na NFOŚiGW, by zmienił zasady programu Czyste powietrze, przewidującego możliwość dofinansowania m.in. wymiany okien w budynkach mieszkalnych.

— Program był wyjątkowo nieprzyjazny dla klientów, wymagał wielu formalności, ograniczał się do wąskiej grupy osób o najniższych dochodach i zawierał dużo błędów. W efekcie nie spełniał założeń. Najlepiej świadczy o tym fakt, że na półmetku jego obowiązywania z puli około 100 mld zł wykorzystano raptem kilka procent — mówi Janusz Komurkiewicz.

Związek POiD chciał więc daleko idących zmian m.in. w zakresie kryterium dochodowego, rozszerzenia katalogu prac, na które mogą być przeznaczone pieniądze z programu np. o prace montażowe, zakup i montaż bram garażowych i innych produktów czy też demontaż starych okien.

— Nasze postulaty zostały w dużym stopniu spełnione i nowy program, który zaczął obowiązywać na początku tego roku, jest znacznie lepszy — mówi prezes związku.

Zachodnioeuropejskie programy

Polscy wytwórcy okien i drzwi dobrze wiedzą, że programy termomodernizacyjne mogą działać znacznie lepiej niż wcześniejsze wersje naszego Czystego powietrza. Takie firmy jak Fakro, Oknoplast czy Drutex gros swojej produkcji wysyłają bowiem na eksport, najczęściej do państw Europy Zachodniej, dlatego dobrze znają funkcjonujące tam systemy dopłat.

— Wśród krajów dofinansowujących działania termomodernizacyjne warto wymienić Niemcy, Francję, Hiszpanię i Włochy. Ich mieszkańcy doskonale znają programy dotacyjne, a władze dbają o to, by rosła świadomość, promują dotacje i starają się dotrzeć z informacją do obywateli. Polskie Czyste powietrze w porównaniu z programami funkcjonującymi w tych państwach jest słabo reklamowane i promuje osoby o najniższych dochodach. Na szczęście powoli to się zmienia — mówi Tomasz Radecki, dyrektor handlowy Grupy Oknoplast.

Ponieważ polskie państwo nie dba o spopularyzowanie programów termomodernizacyjnych tak jak państwa zachodnioeuropejskie, to zadanie musiały wziąć na siebie firmy.

— Aby pomóc klientom w zrozumieniu zasad i regulacji prawnych, uruchomiliśmy infolinię, gdzie nasi eksperci odpowiadają na pytania i pomagają poprowadzić przez proces zdobywania dotacji — mówi Tomasz Radecki.

W kampanie marketingowe inwestuje też Drutex. Wiceprezes Kamila Gierszewska również dostrzega to, że w tym roku program Czyste powietrze stał się bardziej dostępny. Ważne jest też to, że wzrosły kwoty, jakie w jego ramach można uzyskać.

— To najwyższy czas na wdrożenie dobrej strategii termomodernizacyjnej — dodaje menedżerka.

Włoskie superdofinansowanie

Chodzi o to, że analogiczne zachodnioeuropejskie programy funkcjonują dobrze od lat i już przyniosły oczekiwane efekty. Zdaniem Kamili Gierszewskiej na szczególną uwagę zasługuje włoski program Superbonus.

— Jego pierwotna wersja zakładała możliwość skorzystania z ulgi podatkowej związanej z poprawą energooszczędności budynku, w tym z wymianą okien, w wysokości 110 proc. kwoty na inwestycje. Obecnie wysokość tej ulgi sięga 90 proc., ale i tak stanowi ona motywację do zakupu stolarki okienno-drzwiowej — mówi wiceszefowa pomorskiej firmy.

Włochy od wielu lat są dla Druteksu bardzo ważnym i stale rosnącym rynkiem eksportowym, więc taki program to mocny impuls rozwojowy dla firmy.

— W Niemczech i Francji działają nie tylko ogólnokrajowe programy rządowe, ale także dotacje przyznawane na szczeblu lokalnym. Obie formy wsparcia można łączyć, co w niektórych przypadkach pozwoli zyskać dofinansowanie nawet na poziomie 90 proc. kosztów — mówi Tomasz Radecki.

Wielkie opóźnienie

Janusz Komurkiewicz uważa, że do poprawionego programu Czyste powietrze można wprowadzić kolejne ulepszenia. Najważniejsze z nich to wzorowana na niektórych programach obowiązujących w państwach unijnych całkowita rezygnacja z kryterium dochodowego.

— Obawiam się, że błędy z pierwszych lat obowiązywania programu Czyste powietrze spowodowały już takie opóźnienie, że do końca obecnego nie uda się nam wykorzystać wszystkich pieniędzy, jakie zostały na niego przeznaczone — mówi prezes POiD.

OKIEM EKSPERTA
Biurowce czekają na termomodernizację
Bartłomiej Zientek
współwłaściciel spółki Petru|Zientek Capital Partners

Szacuje się, że w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej w ciągu najbliższych 20 lat zmian termomodernizacyjnych wymagać będzie ponad połowa wszystkich budynków. Co ciekawe — problem w znacznie większym stopniu niż budynków mieszkalnych, czyli rynku residential, dotyczy biurowców, czyli commercial. Zdecydowana większość wieżowców stojących np. na Manhattanie została zbudowana kilkadziesiąt lat temu w zupełnie innej technologii. Bez głębokiej ingerencji w ich strukturę i wymianę całej elewacji nie będą w stanie spełnić obowiązujących teraz norm energetycznych. To samo dotyczy starszych biurowców w Londynie, Frankfurcie czy Mediolanie. W Polsce, gdzie gros wieżowców jest znacznie młodsza niż w Europie Zachodniej, problem występuje w znacznie mniejszym stopniu, ale najstarsze budynki, których nie opłaca się modernizować, będą rozbierane, np. warszawskie kompleksy Ilmet i Atrium. Zmiany termomodernizacyjne w segmencie commercial będą więc większe i związane ze znacznie większymi kosztami niż na rynku residential.