Okno z widokiem na duży sukces

Rafał Kerger
opublikowano: 2005-08-08 00:00

Nasza Gazela Biznesu uruchomiła produkcję ultranowoczesnych szyb okiennych.

Innowacje, jakość i ofensywa na europejskie rynki to klucze do sukcesu firmy, której nie bawi zbijanie ceny do granic przyzwoitości. A jeszcze w 1997 r. mieli nie lada problem. Mniejszościowi udziałowcy zbuntowali załogę i założyli konkurencyjną firmę. W Oknoplaście została tylko jedna trzecia personelu. Dziś to już nie ma znaczenia. Największy producent okien w 2004 r. według Związku Polskie Okna i Drzwi (350 tys. jednostek okiennych) uruchomił właśnie produkcję ultranowoczesnych szyb. Cacka mają niewiarygodnie niską przenikalność ciepła. Tak dobrych parametrów na polskim rynku nie miała dotąd żadna okienna szyba.

Oknoplast Kraków to firma, która stawia na jakość, szybki serwis w razie reklamacji, a nie walczy z konkurencją ceną. Okna PCW z Oknoplastu są przeciętnie o 15 proc. droższe od polskiej średniej. A mimo to przedsiębiorstwo Adama Placka wciąż rośnie w siłę.

Głównie eksport

— W tej chwili w Polsce i południowo-zachodniej Europie mamy około 200 salonów. Prowadzą je zaufani ludzie, naszym partnerem jest bardzo trudno zostać. Oprócz posiadania dobrej lokalizacji trzeba również być świetnym handlowcem i mieć bardzo dobrą ekipę montażową — mówi Piotr Komala, dyrektor ds. handlowych w firmie.

Oknoplast Kraków szczególnie ostatnio prowadzi bardzo aktywną politykę eksportową, przede wszystkim na rynku niemieckim. Wartość eksportu wyniosła w 2004 r. około 2 mln eur. Analitycy firmy zakładają, że w 2005 r. Oknoplast na samym tylko rynku niemieckim sprzeda okna PCW za blisko 4 mln eur. Planują też, że za trzy lata eksport będzie stanowił 35 proc. całej sprzedaży firmy.

— Obecnie posiadamy już własne salony sprzedaży na Słowacji, Węgrzech oraz w Czechach. Nowymi kierunkami eksportu, poza Niemcami, są również Austria i Francja — wylicza Mikołaj Placek, zastępca dyrektora ds. marketingu, prywatnie syn założyciela Adama Placka, dziś prezesa firmy.

— Na europejskich rynkach konkuruje się trudno. Szczególnie za naszą południową granicą, gdzie polskie produkty są nie najlepiej kojarzone. A to z uwagi na to, iż po rozszerzeniu UE pojawiły się u nich polskie firmy z oknami nie najlepszej jakości. Niektórzy Słowacy i Czesi w salonach sprzedaży do dziś wywieszają kartki „polskich okien nie sprzedajemy”. I z tym w końcu jednak wygramy — zapewnia nasz rozmówca.

Scalanie i inwestycje

Oknoplast Kraków istnieje od 1994 r. W 2000 r. Adam Placek znalazł dobry klimat inwestycyjny w Niepołomicach i tu powstała fabryka.

— W Krakowie funkcjonowaliśmy w czterech wynajmowanych miejscach. W jednym był zakład produkcji PCW, w drugim aluminium, w trzecim kolejna linia produkcyjna, w czwartym biura — wspomina Piotr Komala.

W Niepołomicach Oknoplast ma 7000 mkw. hali produkcyjnej. Drugie tyle terenu kupionego od samorządu ma być niebawem zadaszane i wykorzystywane jako powierzchnia magazynowa. Firma zatrudnia 300 osób, z czego 200 przy samej produkcji.

— Inwestycja była realizowana etapami. Dużym wydatkiem był zakup maszyn, w granicach 12 mln zł. Drugie tyle kosztowała budowa hal i budynków. W tej chwili montujemy dwie kolejne linie produkcyjne, koszt zakupu jednej to około 1,5 mln zł — mówi Piotr Komala.

Oknoplast Kraków w ostatnich latach inwestuje w nowy zakład średnio 5 mln zł rocznie (firma generuje ponad 6 mln zł zysku).

Jest też sponsorem lokalnej drużyny piłkarskiej, pomaga niepołomickiej amatorskiej lidze siatkowej.

— Nie wyobrażamy sobie też, by kto inny instalował okna w domach okolicznych mieszkańców i w niepołomickich instytucjach — zapewnia Piotr Komala.

Czy to znaczy, że na lokalnym rynku dość droga firma idzie na cenowe kompromisy? Jedno jest pewne. Przez którekolwiek okno w Niepołomicach wyjrzysz — Oknoplast, ot co.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface