Pracownicy PKO BP mają otrzymać ok. 10 proc. akcji tego banku w wyniku prywatyzacji - poinformował w czwartek w Sejmie wiceminister skarbu Przemysław Morysiak, odpowiadając na pytanie Andrzeja Leppera (Samoobrona).
Morysiak dodał, że oferta sprzedaży akcji banku będzie skierowana nie tylko do inwestorów indywidualnych, ale także do otwartych funduszy emerytalnych.
"Zamiarem rządu (....), jest szczególne potraktowanie inwestorów indywidualnych, co jest uzasadnione charakterem PKO BP - bo jest to bank detaliczny" - wyjaśniał Morysiak.
Ministerstwo Skarbu Państwa planuje sprzedaż do 30 proc. akcji PKO BP. Według szacunków resortu przychody z tej prywatyzacji mogłyby wynieść 5-6 mld zł. Do pracowników trafi 10,8 proc. akcji banku.
Morysiak zwrócił uwagę, że po sprzedaży akcji na giełdzie, w banku nadal będzie dominował rodzimy kapitał.
Odpowiadając na pytanie dotyczące BGŻ, wiceminister poinformował, iż do przyszłego roku Bank Gospodarki Żywnościowej zostanie dokapitalizowany kwotą 500 mln zł. Przypomniał, że obecnie trwa restrukturyzacja tego banku, a jego dokapitalizowanie jest spowodowane wymogiem Komisji Nadzoru Bankowego.
Zgodnie z uchwałą Komisji Nadzoru Bankowego, BGŻ powinien zostać dokapitalizowany. Pod koniec maja Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy BGŻ podjęło uchwałę o podwyższeniu kapitału banku w drodze emisji akcji serii E z wyłączeniem prawa poboru.
Morysiak podkreślił, że już w tym roku BGŻ został dokapitalizowany kwotą 500 mln zł. Łącznie więc dokapitalizowanie w dwóch transzach wyniesie 1 mld zł.
"W tym banku Skarb Państwa posiada tylko 69 proc. akcji, reszta należy do sektora spółdzielczości bankowej. W trakcie negocjacji udziałowcy podjęli uchwałę w sprawie podwyższenia kapitału zakładowego poprzez emisję akcji serii E" - mówił Morysiak.
Zapewnił, że resort skarbu nie prowadzi obecnie wyboru inwestora strategicznego dla banku, "bo nie sprzedaje akcji tego banku".
krf/ skr/ ls/