Olejniczak: Polska powinna bronić swojej wódki

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 14-03-2005, 17:26

Obrona węższej definicji wódki leży w interesie Polski - uważa minister rolnictwa Wojciech Olejniczak. "Chodzi o to, że niektóre państwa chcą szerszej definicji wódki po to, żeby móc sprzedawać wódkę, która jest wyprodukowana na przykład z winogron. To z punktu widzenia Polski jest niekorzystne.

Obrona węższej definicji wódki leży w interesie Polski - uważa minister rolnictwa Wojciech Olejniczak. "Chodzi o to, że niektóre państwa chcą szerszej definicji wódki po to, żeby móc sprzedawać wódkę, która jest wyprodukowana na przykład z winogron. To z punktu widzenia Polski jest niekorzystne. W naszym interesie jest bronienie obecnej definicji wódki" - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Brukseli Olejniczak. 

"Zawsze kiedy gościmy w Polsce moich kolegów z innych krajów, ja przynajmniej, jako minister rolnictwa, częstuję ich dobrą, polską wódką i nie spotkałem się z taką sytuacją, żeby ktoś odmówił lub powiedział, że jest niedobra" - żartuje minister.

Unijni eksperci, którzy poświęcili ostatnie pięć lat na ustalenie, z czego wolno robić wódkę, są podobno bliscy porozumienia: obojętne z czego, byle był to napój destylowany.

Tymczasem Polska, Estonia, Finlandia i Szwecja uważają, że na miano wódki zasługuje wyłącznie trunek destylowany ze zboża lub ziemniaków.

Liczne głosy w Brukseli coraz częściej mówią o tym, że UE zezwoli na wytwarzanie wódek z najrozmaitszych płodów rolnych, takich jaki winogrona, czy buraki cukrowe.

Unijne wytyczne będą stawiać wymóg destylacji i określać zawartość alkoholu, natomiast nie będą precyzować, z czego mogą być pędzone wódki. Opinią ekspertów zajmą się następnie unijni ministrowie i najprawdopodobniej nie obejdzie się bez wielu kontrowersji. Przeciwnicy reglamentacji surowców, z których można robić wódkę, zarzucają protekcjonizm zwolennikom ograniczeń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane