Przewodniczący SLD Wojciech Olejniczak mówił w niedzielę w Krakowie, że Sojusz jest przeciwny połączeniu wyborów parlamentarnych i samorządowych, bo wtedy wybory wójtów, burmistrzów, prezydentów i radnych pozostaną w cieniu wielkiej polityki ze szkodą dla polskiej samorządności.
Zdaniem Olejniczka wybory parlamentarne powinny odbyć się "jak najszybciej, w maju".
Lider SLD przypominał, że PiS proponuje wiosenny termin, PO argumentuje, że nie jest to pomysł dobry ze względu na papieską pielgrzymkę do Polski. "Widać wyraźnie, że prawica podzieliła już nie tylko prawników, lekarzy, rolników, administrację, służbę cywilną, ale prawica też podzieliła polski Kościół. Część z hierarchów mówi, że wybory przeszkodzą wizycie, część biskupów mówi, że to wizycie papieża nie przeszkodzi" - powiedział Olejniczak.
"Jestem przeciwny, abyśmy trwali w tym parlamencie. Nie wierzę w żadną, stabilną koalicję" - podkreślił Olejniczak, choć dodał, że jakakolwiek koalicja, choćby z udziałem Samoobrony, będzie lepszym rozwiązaniem niż obecna sytuacja. "Uważamy, że wybory powinny odbyć się wiosną, na pewno nie jesienią" - uważa lider SLD.
SLD stanowczo sprzeciwia się połączeniu wyborów parlamentarnych z samorządowymi. Jak tłumaczył Olejniczak byłby z tym problem nie tylko z powodów formalnych, ale też z powodów praktycznych i merytorycznych. "Ukraina pokazała nam, jakie to są problemy" - mówił dziennikarzom Olejniczak. Jego zdaniem na dalszy plan zszedłby wybór wójta, burmistrza, radnych, a kampania i zainteresowanie mediów koncentrowałyby się na wyborach posłów i senatorów.
Zdaniem Olejniczka, jeśli nie dojdzie do samorozwiązania Sejmu i wyborów, to Jarosław Kaczyński powinien podjąć decyzję o dymisji rządu. "Zresztą złożenie wniosku o samorozwiązanie Sejmu to tak naprawdę chęć pozbycia się rządu" - uważa Olejniczak. "Dziwię się politykom PiS-u; jeżeli dążą naprawdę do wyborów, że nie rozważają tego wariantu. Nie chodzi, o to czy ten rząd oceniają lepiej czy gorzej, ale jedno i drugie działanie wiąże się z jego dymisją"
Olejniczak nie powiedział, kto będzie reprezentował SLD w komisji śledczej ds. banków i nadzoru bankowego. Decyzje w tej sprawie ma podjąć klub parlamentarny SLD. Przewodniczący SLD mówił, że obawia się, iż "komisja będzie się zajmowała wszystkim czyli niczym" i stanie się "medium wyborczym w rękach Prawa i Sprawiedliwości"
Pytany o rolę SLD w komisji Olejniczak powiedział: "Będziemy chcieli dociekać prawdy w niektórych sprawach, które z punktu widzenia interesu państwa są bardzo ważne, ale nie chcemy na pewno uczestniczyć w hucpie politycznej zmierzającej tylko i wyłącznie do tego, aby niektórzy politycy np. PiS-u pokazali się w mediach i byli bardzo wyraziści".