Olimpiada uderzy Brytyjczyków po kieszeni

(Marek Druś)
opublikowano: 2006-10-25 20:04

Mieszkańcy Londynu będą musieli głębiej sięgnąć do kieszeni, aby sfinansować koszty przygotowań do olimpiady w 2012 roku.

Mieszkańcy Londynu będą musieli głębiej sięgnąć do kieszeni, aby sfinansować koszty przygotowań do olimpiady w 2012 roku.

Nie wiadomo, jaka część dodatkowych kosztów spadnie na barki podatników zobowiązanych do płacenia podatków lokalnych w Londynie. W myśl początkowych zapowiedzi nie miało to być więcej niż 20 funtów na gospodarstwo domowe.

Z udziałem przedstawicieli rządu rozpoczęły się zakulisowe rozmowy kierownictwa olimpijskiego projektu (Olympic Delivery Authority) nt. podwyższenia pierwotnego budżetu igrzysk do ok. 5 mld funtów z 2,375 mld funtów.

Wstępne prognozy zakładały, iż ok. jedna czwarta z 2,375 mld funtów (625 mln) zostanie sfinansowana z pieniędzy podatników.

Wśród innych źródeł finansowania ze źródeł publicznych wskazuje się na możliwość wydłużenia okresu losowań Narodowej Loterii, z których przychód ma być przeznaczony na pokrycie kosztów olimpiady.

Źródłem wzrostu kosztów jest presja na przyjęcie ambitniejszego niż zakładano wcześniej planu regeneracji wschodniego Londynu, w tym oczyszczanie gruntu skażonego przez dziesięciolecia działalności przemysłowej, budowa infrastruktury, 40 tys. nowych mieszkań i środki na bezpieczeństwo.

Obok funduszy publicznych na pokrycie kosztów zorganizowania samych igrzysk, ok. 2 mld funtów wyłoży kapitał prywatny w formie sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych, sponsoring, sprzedaż towarów z olimpijskim logo itd. Dalsze 2 mld funtów, głównie na usprawnienie infrastruktury transportu, przeznaczy rząd.

(PAP)