Gyorgy Matolcsy, szef banku centralnego Węgier, wezwał Olli Rehna, komisarza ds. gospodarczych, do rezygnacji. Uważa, że Euroland potrzebuje „keynesowskiej” zmiany: wzrostu wydatków publicznych.
Były minister gospodarki uważa, że EBC wprawdzie zapobiegł zapaści Eurolandu, ale nie zdołał wprowadzić go metodami monetarnymi na ścieżkę wzrostu.
— UE potrzebuje zastosowania narzędzi fiskalnych — stwierdził szef Banku Węgier. Jego zdaniem, deflacja jest znacznie niebezpieczniejsza niż inflacja, a UE grozi podobny okres stagnacji, jaki przeszła Japonia.
— Polityka oszczędności może prowadzić do niepokojów i upadku rządów, co zablokuje strukturalne reformy niezbędne dla stabilnego wzrostu — powiedział Gyorgy Matolcsy.