OMV finalizuje negocjacje w sprawie przejęcia sieci Arala w Czechach. To zła wiadomość dla PKN Orlen.
Czeski dziennik „Mlada Fronta Dnes” poinformował wczoraj, że najprawdopodobniej koncern paliwowy OMV zostanie właścicielem 69 tamtejszych stacji Aral, będących w posiadaniu BP. Według gazety umowa może być podpisana w ciągu kilku dni. Austriacy mają już w Czechach 135 stacji.
OMV zostawi w pobitym polu MOL, Royal Dutch Shell i Agipa, a przede wszystkim Orlen. Przegrana polskiego koncernu komplikuje plany jego ekspansji na czeskim rynku. Szuka on okazji do przejęć, bo kupując czeskiego potentata paliwowego Unipetrol, zobowiązał się sprzedać 1/3 z 300 jego stacji Benzina amerykańskiemu koncernowi ConocoPhillips. Pozostałe placówki nie zapewnią jednak odpowiedniej rentowności.
Orlen musiał więc uczestniczyć w bardzo drogim w ocenie analityków przetargu na sieć Arala. Wartość jednej stacji oszacowana została na blisko 2 mln EUR i jest znacznie wyższa od kwot płaconych przez Orlen za stacje BP w Niemczech. Przedstawiciele Orlenu byli jednak zdania, że nie ma mowy o przepłacaniu, gdyż stacje są nowoczesne i nie wymagają dalszych nakładów inwestycyjnych.
Udział rynkowy Arala szacowany jest na niemal 10 proc. W Czechach działa około 2150 stacji paliw, z czego niemal 25 proc. znajduje się pod kontrolą zagranicznych koncernów.