Onet postawił na maltański hazard

Dawid Tokarz
opublikowano: 16-01-2007, 00:00

Grupa Onet wchodzi w e-hazard. Zarejestrowała spółkę na Malcie. A rząd chce, by internauci mogli grać tylko w Totalizatorze.

Grupa Onet wchodzi w e-hazard. Zarejestrowała spółkę na Malcie. A rząd chce, by internauci mogli grać tylko w Totalizatorze.

Rynek hazardu w sieci rośnie bardzo szybko. Specjaliści szacują, że w 2006 r. ponad 200 tys. polskich graczy wydało na sportowe zakłady bukmacherskie, ale też na wirtualnego pokera czy ruletkę, co najmniej 100 mln zł. Pieniądze kasują wielcy operatorzy, często notowani na światowych giełdach, ale zarejestrowani w rajach podatkowych, takich jak Malta czy Gibraltar.

Internauci mogą korzystać z ponad dwudziestu polskojęzycznych serwisów. Od dwóch tygodni też z Betspace.pl, kontrolowanego przez Grupę Onet. Jej przedstawiciele zapewniają, że to jedynie wortal edukacyjno-informacyjny, na którym gracze mogą m.in. porównać kursy różnych bukmacherów. Dziwi jednak, że domena należy do Media Entertainment Ventures, spółki Grupy Onet, zarejestrowanej na Malcie.

— Nie musi to oznaczać, że Betspace.pl sam zajmie się bukmacherką. Będzie jednak zarabiał na banerach takich firm. Reklama hazardu w Polsce jest zabroniona i stąd siedziba na Malcie — tłumaczy jeden z szefów firm bukmacherskich.

Prokuratura i Ministerstwo Finansów (MF) uważają, że nie tylko reklama internetowego hazardu, ale on sam jest w Polsce nielegalny. Jak jednak wielokrotnie pisaliśmy w „PB”, od lat nic z tym nie robią. Skutek? Tradycyjni bukmacherzy (głównie STS, Totolotek Toto-Mix, Profesjonał i Betako), mający około 1,5 tys. placówek w całym kraju, płacą w Polsce podatki (poza tradycyjnymi — także 10 proc. podatku od gier), a operatorzy serwisów hazardowych nie.

Pikanterii sprawie dodaje to, że resort od miesięcy nie pozwala tradycyjnym firmom na działalność w internecie. Dlaczego? Odpowiedź można znaleźć w projekcie nowelizacji ustawy hazardowej, nad którą pracuje rząd. Zgodnie z nią e-hazardem mógłby zajmować się tylko Totalizator Sportowy. Nic dziwnego, że protestują zrówno tradycyjni bukmacherzy, jak i ci działający w sieci.

Lobbing przeciw nowelizacji jest coraz silniejszy. Choć jej projekt ma trafić do Sejmu dopiero w drugim półroczu 2007, różne instytuty i stowarzyszenia już zapowiadają ostry sprzeciw. Choćby EBA (stowarzyszenie zrzeszające największe europejskie firmy e-hazardu), które zapowiada zaskarżenie Polski do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu