Gazeta „The Times of India” przygotowała zestawienie gwiazd, które nie tylko nie lansują się w serwisach społecznościowych, ale otwarcie im się sprzeciwiają. I to w mocnych słowach.
Ikona nastolatków Miley Cyrus znana z hitu Hannah Montana, nazwała swoje doświadczenia z Facebookiem czymś „niebezpiecznym” i „rodzajem nieudolności”.
Ostro? To nic w porównaniu ze słowami George’a Clooneya.
Naczelny amant Hollywood stwierdził podobno, że od posiadania konta na Facebooku wolałby, aby zimnoręki facet zbadał jego prostatę w programie telewizyjnym transmitowanym na żywo.
Facebook ma przeciwników także wśród pięknych kobiet z „fabryki snów”.
Znana głównie z serialu "Przyjaciele" Jennifer Aniston obawia się, że portal zmusiłby ją do zbyt dużego otwarcia się, a aktorka Drew Barrymore nie lubi tego „nałogowego, chwilowego nadmiaru informacji”, jakie wylewają się z Facebooka.
Utraty kontroli nad prywatnymi informacjami boi się też Kristen Stewart, odtwórczyni głównej roli damskiej w mega popularnej sadze „Zmierzch”. Jej kolega z planu i ulubieniec nastolatek Robert Pattinson też najwyraźniej nie przepada za serwisami społecznościowymi, bo głosem swojego rzecznika ostrzegł fanów, że nie posiada żadnego oficjalnego konta na MySpace, Facebooku lub innym portalu.
Piękna Keira Knightley znana choćby z filmu „Piraci z Karaibów” uważa z kolei, że ciągłe sprawdzanie maili i serwisów społecznościowych jest „nieludzkie”. Aktorka jest jednak specyficzną 25-latką, bo bardzo chętnie wyraża swoją nienawiść do internetu.
