Opcje binarne zakazane,CFD ograniczone

Kamil Zatoński
27-03-2018, 22:00

Europejski nadzorca rynkowy uważa, że zmiany są konieczne, by chronić inwestorów detalicznych. Brokerzy odpowiadają: nie tędy droga

Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) zgodził się na wprowadzenie zakazu oferowania opcji binarnych i ograniczenie CFD, czyli kontraktów na różnice kursowe, instrumentów pozwalających na inwestowanie w waluty, indeksy czy akcje. Cel: ochrona inwestorów detalicznych. W przypadku opcji binarnych zakazano ich wprowadzania do obrotu, dystrybucji lub sprzedaży inwestorom detalicznym, natomiast w przypadku CFD ograniczenie polega na nałożeniu limitu na wysokość dźwigni przy otwarciu pozycji (między 30:1 a 2:1, w zależności od zmiennościinstrumentu bazowego, np. dla kryptowalut to tylko 2 do 1), zasadzie depozytu zabezpieczającego uzasadniającego zamknięcie rachunku (na poziomie 50 proc. minimalnego wymaganego depozytu zabezpieczającego), ochronie przed ujemnym saldem dla każdego rachunku, zapobieganiu stosowaniu zachęt przez dostawcę CFD oraz ostrzeżeniu o ryzyku dla danej firmy wydanym w ujednolicony sposób.

„Analiza (…) transakcji CFD w różnych jurysdykcjach unijnych pokazuje, że 74-89 proc. rachunków detalicznych zwykle traci pieniądze na swoich inwestycjach, a średnie straty na klienta wynoszą od 1,6 do 29 tys. EUR. W analizie właściwych organów krajowych dotyczącej opcji binarnych wykazano również stałe straty na rachunkach klientów detalicznych” — podano w komunikacie.

— Połączenie obietnicy wysokiego zwrotu, łatwych w obsłudze transakcji platform cyfrowych, w środowisku historycznie niskich stóp procentowych, utworzyło ofertę przemawiającą do inwestorów detalicznych. Jednak właściwa dla tych produktów złożoność i nadmierna dźwignia — w przypadku CFD — doprowadziły do znacznych strat w przypadku inwestorów detalicznych — mówi Steven Majioor, przewodniczący ESMA.

Przepisy muszą teraz zostać przetłumaczone na wszystkie języki urzędowe Unii Europejskiej, co potrwa kilka tygodni. Po ich formalnym przyjęciu przez ESMA zostaną opublikowane i zaczną obowiązywać miesiąc później dla opcji i po dwóch miesiącach dla CFD. Będą miały zastosowanie przez trzy miesiące, po czym ich obowiązywanie może zostać przedłużone.

Rozwiązania krytykują zarówno rodzimi brokerzy, jak i przedstawiciel Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Zgodnie twierdzą, że więcej może być z tego szkód niż korzyści.

— Inwestorzy indywidualni nie są przygotowani na tak drastyczne ograniczenie dźwigni finansowej na rynku CFD. Obniżenie lewara w praktyce może oznaczać przejście inwestorów indywidualnych do podmiotów poza jurysdykcją Unii Europejskiej, np. z Australii, Ameryki Środkowej i Południowej, czy Rosji, a w konsekwencji wygaszanie europejskiego rynku CFD. W świetle ostatnio opublikowanych przez ESMA danych na temat spadku liczby reklamacji składanych przez klientów indywidualnych dotyczących usług na rynku CFD takie podejście europejskiego nadzorcy jest niezrozumiałe i może okazać się ze szkodą dla rynku, szczególnie przy bardzo krótkim czasie na wprowadzenie zmian — Piotr Sobków, członek zarządu IDM.

— Gdyby nie istniał internet, można byłoby oceniać, że jest to ruch w kierunku ochrony inwestorów. Rynek nie jest jednak szczelny, a jeśli zabierze się możliwość korzystania z wysokiej dźwigni tym, którzy jej potrzebują, to zaczną oni uciekać do podmiotów o nieznanej reputacji, pozostających poza faktyczną kontrolą nadzorców. Będą tam jeszcze mniej bezpieczni, bo oprócz ryzyka rynkowego dojdzie jeszcze ryzyko brokera. Konsekwencje będą więc odwrotne od pożądanych — uważa Michał Masłowski, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Opcje binarne zakazane,CFD ograniczone