Opcje coraz bardziej rozbudowane

Krzysztof Buczek
opublikowano: 2003-11-24 00:00

Banki, firmy outsourcingowe, leasingowe, dealerzy i producenci aut — wszyscy zabiegają o klientów flotowych.

Oferta rynku dla firm korzystających w swojej działalności z samochodów jest coraz bogatsza. Poza zwykłym kupnem aut za gotówkę lub na kredyt rozwijają się oferty leasingu samochodów, można też korzystać z car fleet managementu oraz wynajmu długoterminowego. Producenci samochodów i instytucje finansowe mają w swojej ofercie prawie wszystkie wymienione wyżej sposoby finansowania aut dla przedsiębiorcy.

Kupić od razu

— Z tytułu promocji okresowej możemy obniżyć cenę jednostkową, np. Opla Astra II o 3,5 tys. zł. Podobne promocje trwają jednak cały rok. Można więc liczyć na obniżenie ceny — w zależności od modelu auta — o 2,5-4 tys. zł. Dodatkowo przy zakupie 10 aut przedsiębiorca może — o ile już ma we flocie przynajmniej trzy samochody dowolnej marki — liczyć na rabat w wysokości 4-8 proc. Przy zakupie większej liczby samochodów (np. 50 sztuk) poziom ceny jest negocjowany indywidualnie i upust może dochodzić do 16-18 proc. — mówi Jarosław Bokszczanin, konsultant w Auto-Pol-Service.

Oprócz zniżek koncerny samochodowe oferują też dodatkowy pakiet usług.

— W ramach programu Corporate Mobility uruchomiono system odkupu dotychczasowej floty bez względu na markę i liczbę samochodów. Naszym klientom zapewniamy także dostęp do dodatkowych usług, np. dwuletnią gwarancję (bez limitu kilometrów), pomoc drogową (na obszarze Europy), naprawę i holowanie w razie awarii lub wypadku. Przedsiębiorcom, którzy zakupują powyżej 15 aut, wydajemy też karty klienta flotowego, które dodatkowo uprawniają do upustów na serwis i części zamienne oraz do otrzymania samochodu zastępczego — mówi Paweł Partycki, szef działu sprzedaży flotowej Fiat Auto Poland.

Do bankiera

Firmom flotowym wychodzą naprzeciw także banki, które przygotowują specjalne oferty kredytowania zakupu aut.

— Dla segmentu małych przedsiębiorstw istnieje możliwość kredytowania zakupu np. 10-50 samochodów w okresie 5-letnim. Oprocentowanie jest zmienne. Marża banku podlega negocjacjom w zależności m.in. od wielkości firmy, jej standingu finansowego czy przychodów. Wynosi ona 1-4,75 proc. dla kredytów złotowych oraz 1-5,25 proc. dla kredytów denominowanych w EUR, USD, CHF. Opłata przygotowawcza także jest negocjowalna (0,5-3 proc.) — wyjaśnia Jacek Balcer z Banku Przemysłowo-Handlowego PBK.

Bank wymaga jednak wykazania zdolności kredytowej i zabezpieczeń np. w formie zastawu rejestrowego na kredytowanym samochodzie, cesji polisy ubezpieczenia na bank czy weksla.

Na kilka lat

Ponieważ okres eksploatacyjny auta firmowego wynosi zwykle 3-4 lata, wielu przedsiębiorców wybiera oferty, które mogą im zapewnić większą rotację samochodów w firmie bez jednorazowego obciążania budżetu firmy, z jakim mamy do czynienia np. przy zakupie gotówkowym. Takie możliwości daje leasing oraz car fleet management. Podstawowa różnica dotyczy sytuacji wyjściowej przedsiębiorcy, a ściślej — źródła finansowania aut.

W przypadku umowy leasingu leasingodawca zobowiązuje się nabyć określony przedmiot od producenta lub sprzedawcy i oddać go do użytkowania na czas odpowiadający jego gospodarczemu zużyciu (tzw. amortyzacji) w zamian za określone wynagrodzenie. Przy leasingu finansowym owo wynagrodzenie odpowiada sumie wydatków, jakie poniósł leasingodawca na zakup rzeczy, kosztom kredytu zaciągniętego na jej zakup (np. odsetkom) oraz opłacie będącej zyskiem przedsiębiorcy leasingowego. Przy leasingu operacyjnym raty mogą być mniejsze. Auta oddaje się korzystającemu na czas określony, jednak krótszy (z reguły do 3 lat) niż okres jej zużycia, więc wysokość rat nie odpowiada równowartości przedmiotu umowy, a uzależniona jest np. od czasu trwania umowy i stopnia zużycia rzeczy przekazanej kolejnemu leasingobiorcy.

— Leasing pozwala przedsiębiorcom na korzystanie z nabytego środka bez wysokich opłat początkowych. Jest też konkurencyjny w stosunku do pozyskiwania majątku inwestycyjnego drogą kredytu bankowego, zwłaszcza w zakresie zabezpieczeń, uproszczenia procedur i szybkości zawarcia transakcji. Leasingodawcy, mimo że ponoszą ryzyko zawarcia transakcji, są zwykle w mniejszym stopniu niż banki wyczuleni na punkcie kondycji finansowej kontrahenta — uważa Tomasz Gutowski, wiceprezes Europejskiego Funduszu Leasingowego.

Flota na zewnątrz

Zewnętrzne zarządzanie flotą polega na tym, że firma outsourcingowa przejmuje od przedsiębiorcy park samochodowy, będący jego własnością, w zarządzanie w zamian za określoną opłatę miesięczną. Przy korzystaniu z car fleet managementu płaci się mniej niż za leasing, gdyż jej wysokość nie jest w ogóle związana z wartością auta.

Na wysokość opłaty (przykład w ramce) wpływają: okres trwania umowy, marka auta, jego wyposażenie oraz liczba wynajmowanych pojazdów i ich przebieg (w umowie z góry ustala się liczbę kilometrów).

W zamian przedsiębiorca może liczyć m.in. na: pełny serwis (w tym okresowe przeglądy techniczne, naprawy gwarancyjne i pogwarancyjne, wymianę części itp.), sezonową wymianę opon, bezpłatny samochód zastępczy, pakiet ubezpieczeniowy, likwidację szkód oraz całodobowe assistance na terenie całego kraju (w tym dojazd do niesprawnego auta, naprawa na miejscu lub holowanie).

Dwa w jednym

Na rynku dostępne są także systemy mieszane, takie jak np. długoterminowy najem samochodów (full service leasing), który można by określić jako leasing operacyjny z opcją zewnętrznego zarządzania.

Firma outsourcingowa nabywa od producenta lub dealera samochodowego auta i udostępnia je w formie leasingu operacyjnego swojemu klientowi. Bywa też, że firma zarządzająca odkupuje samochody już posiadane przez swego klienta.

Pakiet usług dodatkowych w takiej ofercie (karty paliwowe i serwisowe pojazdu, raporty menedżerskie, bezpłatne samochody zastępcze) jest prawie taki sam jak przy car fleet managemencie, z tym że w tym ostatnim często właściciel floty sam ubezpiecza samochody, które oddał w zarządzanie. Ze względu na wachlarz usług obejmujący full service leasing, raty są wyższe od zwykłych opłat leasingowych.

— Negocjujemy z producentem cenę, po jakiej kupujemy samochody, co daje oszczędności. Od ceny zakupu odejmujemy też wartość auta po zakończeniu umowy. Pozostała kwota stanowi podstawę do skalkulowania wysokości opłaty, jaką pobiera firma zarządzająca flotą samochodową.