Chodzi o sprawę z 2008 r., kiedy spółka z powodu gwałtownego osłabienia złotego straciła na transakcjach na opcjach walutowych prawie 20 mln zł. Straty te zostały zaliczone w koszty, przez co spółka płaciła niższy podatek. Urzędnicy to kwestionują, ale na razie nie wiadomo, jaka byłaby ewentualna wartość dopłaty.
Według wypowiedzi Józefa Siwca, prezesa Ropczyc, może chodzić o kilkanaście milionów złotych.