Opel a sprawa polska

Małgorzata Szwaj
22-09-2009, 06:47

Sprzedaż Opla, czyli europejskiej gałęzi General Motors, kanadyjsko-rosyjskiemu konsorcjum bez wątpienia podyktowana jest nie tylko względami ekonomicznymi, ale też politycznymi.

Bardzo ważnym wątkiem transakcji staje się pomoc publiczna, która ma zostać udzielona Magna International przez Niemcy, a być może również przez Hiszpanię, Wielką Brytanię i Polskę, czyli państwa Unii Europejskiej, w których zlokalizowane są zakłady Opla.

Zamiarem niemieckiego rządu jest udzielenie wsparcia w ramach zaaprobowanego już przez Komisję Europejską programu pomocowego, zgodnego z przyjętymi w grudniu 2008 r. tymczasowymi zasadami przeciwdziałania kryzysowi. Możliwość zastosowania tego programu wobec Opla wymaga uważnego zbadania. Zgodnie z oświadczeniem Neelie Kroes, komisarz ds. konkurencji, KE zbada, czy udzielenie pomocy uzależnione jest od dodatkowych warunków, takich jak lokalizacja inwestycji lub miejsce restrukturyzacji. W ocenie legalności pomocy istotna będzie również analiza, czy wsparcie nie jest przejawem protekcjonizmu, o który Niemcy są oskarżane, oraz czy nie wynika z motywów politycznych.

Niemiecki rząd kwotę wsparcia dla Opla chce podzielić między kraje, w których znajdują się zakłady produkcyjne firmy, dlatego powinniśmy uważnie obserwować rozwój wypadków. Dla Polski bardzo istotne będzie, czy ewentualny wydatek polskich podatników zapewni zachowanie miejsc pracy w Gliwicach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Szwaj

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Opel a sprawa polska