Open Finance: Bezrobocie spadło do 9,4 proc., sprzedaż detaliczna w górę

Open Finance
26-08-2008, 18:18

Sprzedaż detaliczna wzrosła w lipcu o 14,3 proc., co było mniej więcej zgodne z oczekiwaniami rynku. Rynek konsumencki wciąż trzyma się dobrze.

Dzisiejsze dane pozostaną raczej bez wpływu na najbliższą decyzję Rady Polityki Pieniężnej, która będzie zapewne czekać na nową projekcję inflacji i dane o wzroście PKB, które poznamy w piątek. Według GUS wzrost będzie niższy niż 6,1 proc. z I kwartału, według resortu finansów będzie to 5,7 proc. Dziś jednak danymi obrodziło - wydajność pracy w przemyśle wzrosła o 4,7 proc. (znacznie wolniej niż wynagrodzenia), liczba wydanych pozwoleń na budowę wzrosła po siedmiu miesiącach o 1,9 proc. (a więc mamy ostre hamowanie tego rynku). Nastroje konsumentów w USA poprawiły się - indeks Conference Board wzrósł do 56,9 pkt (oczekiwano 53 pkt), sprzedaż nowych domów wzrosła o 2,4 proc. (oczekiwano spadku o 1,3 proc.).


SYTUACJA NA GPW
Po dzisiejszej sesji można stwierdzić, że wczorajsze komentarze tłumaczące rekordowo niską aktywność inwestorów długim weekendem w Wielkiej Brytanii były niezbyt trafione. We wtorek wartość handlu wzrosła do 590 mln PLN, lecz gdyby nie duże pakiety akcji, którymi na kilkanaście minut przed końcem sesji wymieniły się instytucje finansowe, to skończylibyśmy poniżej 450 mln PLN. W okresie najlepszej koniunktury sprzed ponad roku takie obroty generowały pojedyncze spółki z WIG20, natomiast teraz trzeba otwarcie stwierdzić, że wyczekującą postawę przyjęli nie tylko indywidualni inwestorzy, którzy praktycznie opuścili parkiet, ale także krajowe TFI i OFE notujące w ostatnich miesiącach ujemne stopy zwrotu. W takich warunkach wyniki indeksów są kwestią drugorzędną, ale podajmy dla formalności, że WIG spadł o 1,2 proc., a WIG20 i mWig40 straciły po 1,4 proc. Sprzedaż detaliczna wzrosła w lipcu o 14,3 proc.r/r


GIEŁDY W EUROPIE
We wtorek po słabych danych z niemieckiej gospodarki giełdowe indeksy w Europie przez cały dzień znajdowały się w strefie spadkowej. W drugim kwartale PKB Niemiec skurczyło się w odniesieniu do poziomu z marca o 0,5 proc., a nastroje konsumentów i przedsiębiorców wypadły poniżej oczekiwań. O godz. 16 ze Stanów powiało optymizmem, ponieważ indeks obrazujący nastroje konsumentów nieoczekiwanie wzrósł z 51,9 pkt. do 56,9 pkt., a ceny nieruchomości zmniejszyły się nie tak drastycznie jak prognozowali analitycy, co od razu podniosło głosy mówiące, że rynek odbija się właśnie od dna. Podobne komentarze pojawiają się kolejny raz w przeciągu ostatnich kilku miesięcy, chociaż trend nie odwrócił się, a jedynie złagodniał (mieszkania są tańsze o 15,9 proc.). Kursy Freddie Mac i Fannie Mae szły na Wall Street w górę o 24 proc. oraz 17 proc., ponieważ pożyczkodawcy zdołali znaleźć nabywców na ich obligacje warte ok. 2 mld USD.


WALUTY
Trudno pisać o korekcie wzrostowej euro, skoro dziś jego notowania spadły poniżej 1,46 USD - najniższego poziomu od lutego tego roku. Euro traciło przede wszystkim po danych instytutu Ifo - odczyt indeksu wśród niemieckich przedsiębiorców okazał się gorszy od prognoz. Po południu nadeszły dane z USA, które z kolei okazały się lepsze od oczekiwań, ale zostały wykorzystane do realizacji zysków. W rezultacie pod koniec dnia euro wyceniano na 1,464 USD.
Światowe zawirowania odcisnęły piętno i na naszym rynku. Dolar podrożał do 2,28 PLN (najwyżej od marca), na koniec dnia spadł poniżej 2,27 PLN. Euro podrożało do 3,323 PLN i na tym poziomie już zostało, a frank podrożał do 2,06 PLN.


SUROWCE
Stabilizacja nastojów, którą na rynku ropy obserwowaliśmy od poniedziałku nie mogła trwać zbyt długo i w ciągu wtorkowej sesji inwestorzy nie byli jednomyślni w swoich wyborach. Po przecenie baryłki do 112,4 USD, w południe cena ponownie zaczęła rosnąć i tuż po zamknięciu warszawskiej giełdy znalazła się powyżej 117 USD. O ile za kilka dni pewnie okaże się, że sztorm tropikalny znowu ominął rafinerie zlokalizowane w Zatoce Meksykańskiej i dzisiejsze obawy o wstrzymanie wydobycia były przerysowane, to skutki poparcia rosyjskiej Dumy dla niepodległościowych roszczeń Osetii Południowej i Abchazji mogą na dłuższy okres zwiększyć ryzyko geopolityczne na świecie. Sam obszar Kaukazu jest ważnym ośrodkiem na surowcowej mapie, ale dla inwestorów jeszcze bardziej istotne mogą być przepychanki Rosji z Nato czy Unią Europejską, które są ewidentnym badaniem, na to jak wiele można sobie pozwolić wobec Zachodu. Złoto, które z reguły jest wrażliwe na wieści o konfliktach międzynarodowych podrożało do 832 USD, a tona miedzi potaniała 7500 USD.


KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Emil Szweda - wydarzenie dnia, waluty; Łukasz Wróbel - GPW, giełdy zagraniczne, surowce. Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Open Finance

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Open Finance: Bezrobocie spadło do 9,4 proc., sprzedaż detaliczna w górę