Ekonomiści oczekują, że stopa bezrobocia wyniosła 5,7 proc., a zmiana liczby miejsc pracy poza sektorem rolniczym wyniesie minus 75 tys. etatów i na taką liczbę inwestorzy są przygotowani. Ewentualna negatywna niespodzianka może pogorszyć nastroje na giełdach, ale trzeba pamiętać, że indeksy amerykańskie mocno spadały w ostatnich dniach, więc ewentualne rozczarowanie częściowo jest już w cenach. Dla nas równie istotne są dzisiejsze doniesienia o najmniejszych w tym roku umorzeniach jednostek TFI - w sierpniu miałoby to być zaledwie 0,63 mld PLN.
SYTUACJA NA GPW
Czwartkowe notowania przyniosły początkowo próbę
wzrostu - coś, co można by nazwać korektą końcowego fixingu z środy, na którym
WIG20 stracił kilkadziesiąt punktów. Bardzo długo indeks utrzymywał się na
plusie, co było sporym zaskoczeniem ze względu na słabość innych rynków akcji.
Dopiero ostatnie minuty notowań zadecydowały o tym, że WIG20 jednak stracił 0,1
proc., a w dół ściągały go akcje niedawnych liderów odbicia - papiery Pekao i
PKO BP. Presję podaży bardzo dobrze wytrzymały za to akcje małych i średnich
spółek - mWIG zyskał 1,5, a sWIG 0,7 proc.
Obroty na wczorajszej sesji
zbliżyły się do 1 mld PLN - to nieco mniej niż w ostatnich dniach. Podrożały
akcje 160. spółek, a potaniały 133.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Przed silnymi spadkami na GPW uchroniła nas wczoraj
krótsza sesja niż na zachodzie Europy, bo tam tuż przed zakończeniem notowań
inwestorzy obserwując lawinową wyprzedaż akcji w Stanach również przystąpili do
usuwania papierów wartościowych ze swoich portfeli. Za oceanem w czwartek
S&P 500 oraz DJIA spadły aż o 3 proc., a technologiczny NASDAQ stracił 3,2
proc i to przy taniejącej ropie, która na początku tygodnia służyła jako impuls
do kupowania akcji. Tłumaczenie takiego zachowania wyłącznie kiepskimi
perspektywami rynku pracy, które pokazały w czwartek większą od oczekiwań liczbę
bezrobotnych, nie do końca oddają sytuację w USA. Dane o sprzedaży w sieciach
supermarketów czy branży motoryzacyjnej potwierdziły, że konsumenci pomimo
programów pomocowych wydają najmniej pieniędzy od kilkunastu lat. Spadki w Azji
również sięgały na większości parkietów 3 proc.
OBSERWUJ AKCJE
Amrest - w czwartek akcje spółki podrożały o blisko 2
proc. i odbiły się od ważnego poziomu wsparcia z okolic 64 PLN. W połowie
czerwca i lipca dwukrotnie na tej wysokości do gry wkraczali inwestorzy kupujący
walory Amrestu, ale obecnie mamy do czynienia z bardzo niewielką płynnością na
rynku, która utrudnia ocenę wykresów i zmniejsza wiarygodność analizy
technicznej. Jeśli kurs spadnie poniżej ważnego wsparcia należy spodziewać się
kolejnej silnej fali podaży, natomiast odbicie stworzy szansę na wyjście
górą z formacji trójkąta, który powstaje od końca maja. Średnie kroczące
znajdują się w negatywnym położeniu i są obecnie argumentem przemawiającym na
korzyść niedźwiedzi, lecz wskaźnik stochastyczny pokazuje, że akcje są już
bardzo mocno przecenione i szanse na korekcyjne wzrosty w najbliższych dniach są
całkiem spore.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Monnari - przychody ze sprzedaży wyniosły w
sierpniu 20,2 mln PLN i były wyższe o 82 proc. niż przed rokiem. Narastająco
dynamika wzrostu przychodów wynosi 92 proc.
NTT System - spółka otrzymała
pozwolenie na budowę zakłądu produkcyjno-magazynowego w miejscowości Zakręt
(gmina Wiązowna, powiat Otwocki).
Ergis-Eurofilms - zarząd zwrócił się do
władz GPW o zawiesznie jej notowań na dzisiejszej sesji. Przez weekend spółka
oszacuje wpływ awarii i wybuchu na terenie jednej z jej fabryk na wyniki III
kwartału i opublikuje tę informację przed rozpoczęciem poniedziałkowej sesji.
Mispol - fundusze należące do Union Investment TFI sprzedały część akcji
spółki i mają teraz mniej niż 5-proc. głosów na WZA.
Wojas - przychody spółki
w sierpniu wyniosły 6,8 mln PLN i były o 5 proc. wyższe niż przed rokiem. Po
wyeliminowaniu czynników jednorazowych z 2007 r. dynamika wyniosła 44 proc.
Narastająco jest to 68 proc.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Po dzisiejszej sesji trudno spodziewać się cudów -
głębokie spadki na giełdach amerykańskich, fatalna atmosfera na rynkach
europejskich i azjatyckich - tak to obecnie wygląda. Upowszechnia się pogląd
wedle którego amerykańska gospodarka będzie przeżywać stagnację, a europejska
recesję. Trudno w takich warunkach o optymizm. Mimo wczorajszej wyprzedaży
kontrakty na amerykańskie indeksy są dziś rano na głębokich minusach (ponad 1
proc.), start giełd europejskich także przyniesie pogłębienie spadków.
Spodziewamy się więc spadków na otwarciu i pojawienia się luki bessy.
Odporność naszego rynku na światowe zawirowania będzie miała ogranicznony
charakter. Spadek o mniej niż 2 proc. WIG20 na dzisiejszej sesji będzie
sukcesem.
WALUTY
Przewodniczący Europejskiego Banku Centralnego w komentarzu do
wczorajszej decyzji o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie
zasygnalizował, że nie należy oczekiwać rychłych obniżek kosztu pieniądza w
strefie euro. Walka z inflacją jest nadal głównym priorytetem ECB, który
spodziewa się, że tempo wzrostu cen powróci do celu inflacyjnego dopiero w 2010
r. W czasie, gdy do inwestorów przemawiał J.C. Trichet za oceanem pojawiły się
gorsze od prognoz dane ze Stanów i na rynku walutowym pozbywano się euro
względem dolara, lecz jednocześnie sprzedawano dolary wobec jenów. Kurs
eurodolar znalazł się najniżej od października 2007r. (1,428 USD). Złotówka
potaniała tylko w tym tygodniu w odniesieniu do dolara o 5 proc. i ponad 4 proc.
do franka.
SUROWCE
W piątek rano baryłka ropy kosztowała ok. 107 USD, a na rynku
metali potaniały również złoto (do 802 USD za uncję) oraz miedź (do 7180 USD za
tonę). W kończącym się tygodniu doświadczyliśmy spadku cen większości surowców,
a inwestorzy większą wagę przykładali do strony popytowej i koncentrowali się na
globalnym spowolnieniu gospodarczym, które wymusza na producentach z wielu branż
ograniczanie produkcji. Chugo Chavez podjął decyzję o znacjonalizowaniu branży
energetycznej w Wenezueli i państwo przejmie wszystkie hurtownie paliwowe,
natomiast koncerny takie jak BP czy Exxon Mobile mają 60 dni na wynegocjowanie
odpowiedniej ceny za swoje zakłady. Wenezuela, która należy do OPEC, za rządów
Chaveza upaństwowiła m.in. branżę telekomunikacyjną, stalową, cementową i
elektryczną. Tymczasem Brazylia odrzuciła zaproszenie do OPEC wystosowane dwa
tygodnie temu przez Iran.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Łukasz Wróbel - giełdy zagraniczne, obserwuj
akcje, surowce, waluty;
Emil Szweda - wydarzenie dnia, sytuacja na GPW,
prognoza giełdowa, poinformowali przed sesją. Open Finance