Jeśli publikacja potwierdzi te oczekiwania, byłaby to najwyższa stopa bezrobocia od 1992 roku i trzynasty miesiąc z rzędu, w którym gospodarka traci miejsca pracy. Lecz zarazem pierwszy raz w historii, w którym traci je w tempie po ponad 500 tys. w miesiącu przez trzy miesiące z rzędu. Co więcej ekonomiści spodziewają się kolejnych zwolnień w nadchodzących miesiącach. Pracownicy pokładają więc duże nadzieje w tzw. planie ratunkowym Obamy, który jednak wciąż nie może wyjść poza Senat. Poznamy dziś także skalę akcji kredytu konsumenckiego w USA - zakłada się jej spadek o 2,5 mld USD w grudniu.
SYTUACJA NA GPW
WIG20 zyskał wczoraj 0,5 proc., co może wskazywać na
stabilną i mało istotną sesję, w rzeczywistości jednak była ona jedną z
ciekawszych w ostatnim czasie. Rozpiętość wahań wynosiła prawie 60 pkt, a więc
prawie 4 proc. - WIG20 był już dobrze ponad 2 proc. na plusie, a tego samego
dnia testował też dno bessy. Druga sprawa to obroty - na całym rynku akcji
podliczono je na 1,28 mld PLN. To drugi dzień z rzędu, w którym wysokie obroty
towarzyszą zwyżce cen. A pojawiają się one przy samym dnie bessy - znak, że
kupujący włączyli się do gry (co nie oznacza jeszcze ich wygranej). Po trzecie
oglądaliśmy dobre zachowanie GPW w czasie, gdy na innych parkietach europejskich
ceny akcji i wartości indeksów spadały i to wcale nie mało, bo ok. 2 proc. W tym
tygodniu GPW sprawia wrażenie zupełnie oderwanej od światowych giełd. Wczoraj
podrożały akcje 137 spółek, potaniały papiery 145 firm.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Skromne wzrosty na giełdach w USA i Azji w
połączeniu z wyprzedażą obligacji i lekkim osłabieniem jena to zjawiska, które
inwestorzy woleliby obserwować zdecydowanie częściej niż w ostatnich dniach.
Wracający optymizm może co prawda szybko ulecieć, jeśli bardzo niskie
oczekiwania analityków odnośnie rynku pracy w USA okażą się na wyrost. Przed
publikacją danych o stopie bezrobocia w USA w piątek dowiemy się również jak
bardzo spowalniał przemysł w dwóch najważniejszych gospodarkach Europy: Wielkiej
Brytanii i Niemczech. Podczas piątkowej sesji w Azji wiadomością dnia było
przyznanie przez agencję ratingową Fitch oceny kredytowych zdolności koncernu
Toyota, który do tej pory szczycił się najwyższą możliwą notą. Wstępne szacunki
mówią, że Łotwa doświadczyła w IV kw. 2009 r. spadku PKB o 7,9 proc.
OBSERWUJ AKCJE
Cersanit - wyprzedaż akcji Cersanitu przybrała od
początku 2009 roku olbrzymie rozmiary. W styczniu papiery potaniały o jedną
trzecią, a przed piątkowymi notowaniami po czterech lutowych sesjach spadki
pogłębiły się o kolejne 7 proc. Wycena akcji w okolicach 8,50 PLN za sztukę
odpowiada poziomom sprzed pięciu lat, a trwająca już kilkanaście miesięcy
ucieczka inwestorów od akcji sprawiła, że mało kto ogląda się wstecz do połowy
2007 r., gdy za papiery spółki płacono prawie 50 PLN. Ustalenie nowych lokalnych
minimów cenowych to nie dostateczny powód by zachęcić byki do bardziej
zdecydowanych zakupów, zwłaszcza że na średnie kroczące oraz MACD przybrały
negatywną wymowę. Za korektą wzrostową, która może sięgnąć w okolice 11 PLN za
akcję powoli zaczynają natomiast przemawiać wskaźniki informujące o wyprzedaży
rynku (RSI oraz STS).
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Monnari - przychody spółki ze sprzedaży
wyniosły w styczniu 21 mln PLN i były o 2,4 proc. (0,5 mln PLN) wyższe niż przed
rokiem.
Polimex MS - za 1 mln PLN kupił spółkę zajmującą się uzdatnianiem
wody i ścieków przemysłowych.
Hydrobudowa Polska - ma kontrakt z PBG na
budowę specjalistycznych instalacji magazynowania paliw. Wartość kontraktu to
82,5 mln PLN netto, a termin wykonania prac mija 10 kwietnia 2013 roku.
ENEA
- spółka podała, że w ubiegłym roku zarobiła netto ok. 250 mln PLN,
zastrzegając, że są to dane szacunkowe.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Spore zwyżki w USA to dobra wiadomość, bo sesje tam
zaczęły się od spadków, co zaszkodziło też GPW w końcówce notowań. Słabnący jen
pozwolił odetchnąć także inwestorom w Tokio. Warto pamiętać, że tamtejsze
indeksy - w odróżnieniu od WIG czy WIG20 - obroniły minima z października (na
dobrą sprawę nawet ich nie testując), co też może dodawać naszym inwestorom
odwagi. Spodziewamy się dziś wzrostowej sesji na GPW, a wzrost powinien zostać
poparty obrotami powyżej 1 mld PLN na całym rynku akcji.
WALUTY
Głośno dyskutowana w ostatnich dniach kwestia potencjalnej
interwencji banku centralnego na rynku walutowym ogranicza się do polemiki
ekonomistów i polityków. Prezes banku centralnego Sławomir Skrzypek stwierdził,
że NBP nie bierze pod uwagę uruchamiania rezerw walutowych w celu bronienia
wartości złotego i patrząc, jak rozpaczliwe miota się Bank Rosji, taką decyzję
należy przyjąć z aprobatą. Paradoksalnie pieniądze wpompowane przez rosyjski
bank centralny w system bankowy obróciły się przeciwko rublowi, gdyż instytucje
finansowe w reakcji na deklarację obrony kursu przez władze monetarne
postanowiły stanąć po drugiej stronie rynku. W praktyce rubel potaniał w
styczniu o 18 proc. a atak spekulacyjny zgotowały Rosji rodzime banki i to za
państwowe pieniądze. W tym kontekście można zastanowić się czy złoty obecnie nie
znalazł się pod ostrzałem polskich firm w trosce o własny interes.
SUROWCE
Wysoka korelacja pomiędzy zmianami cen złota i ropy naftowej
odchodzi powoli do historii w miarę jak oba surowce zaczynają poruszać się coraz
bardziej autonomicznie. W piątek rano ropa kosztowała 40,6 USD za baryłkę, a
uncja złota ok. 916 USD. Założyciel największego na świecie surowcowego funduszu
hedgingowego Red Kite stwierdził, że globalna recesja może potrwać nawet do
siedmiu lat. 15 marca do Wiednia zjadą przedstawiciele OPEC, którzy
przeanalizują jak wielka obniżka wydobycia ropy przez członków kartelu jest
konieczna do zaprzestania spadków cen. W piątek na notowania wpłyną z pewnością
dane makroekonomiczne z Europy i USA.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Łukasz Wróbel, Emil Szweda, Open
Finance