Już poprzedni - grudniowy - dzień trzech wiedźm miał w miarę spokojny przebieg (nie licząc szarpnięcia na końcowym fixingu, które nie miało jednak znaczenia dla rozliczeń kontraktów). Tym razem także zapowiada się na spokojniejszą sesję - większość kontraktów terminowych na WIG20 została zrolowana. Pozostało ok. 24 tys. otwartych pozycji na marcowej serii kontraktów, podczas gdy na serii czerwcowej jest już 60 tys. pozycji. Większości inwestorów jest z grubsza obojętne, czy rozliczenie marcowej serii wypadnie kilka punktów w jedną, czy drugą stronę. Ponadto działania KNF, która informuje rynek o koncentracji pozycji skutecznie odstraszają przed próbami manipulacji wartością indeksu.
SYTUACJA NA GPW
Czwartkowe notowania rozpoczęły się od wzrostów, a
całą sesję udało się zakończyć nawet powyżej poziomu otwarcia. "Udało się",
dlatego że w tym samym czasie mieliśmy już słabszą postawę giełd zachodnich, a
po południu indeksy giełd amerykańskich rozpoczęły dzień od spadków. Ale naszej
giełdzie to nie przeszkadzało, podobnie jak budapeszteńskiej (BUX zyskał 3,6
proc.), całkiem jakbyśmy byli zupełnie odrębnymi rynkami. Tym razem to KGHM
(plus 5,5 proc.) i spółki paliwowe dźwigały na sobie ciężar wzrostu, choć
oczywiście bez dobrej postawy sektora finansowego wzrosty nie byłyby możliwe.
Nadal słabo zachowywały się natomiast kursy Agory i TVN.
Podrożały akcje 192.
spółek, potaniały 93. Obroty wyniosły 1,09 mld PLN i choć wskazuje to na
przewagę kupujących, to dopóki WIG20 waha się w przedziale 1440-1540 pkt sprawa
jest nierozstrzygnięta.
GIEŁDY ZAGRANICZNE
Sprzedaż samochodów w USA była w lutym o 41 proc.
niższa niż przed rokiem, a rząd dbając o utrzymanie ciągłości produkcji w
największych koncernach motoryzacyjnych udzielił w czwartek wsparcia finansowego
w wysokości 5 mld USD firmom dostarczającym komponenty i części zamienne. Na
Wall Street realizacja krótkoterminowych zysków sprowadziła główne indeksy o ok.
1 proc. poniżej poziomów zamknięcia ze środy. Podobnie było w piątek w Japonii,
Chinach czy Australii, gdzie wyprzedaż przybrała jedynie kosmetyczne rozmiary.
Inwestorzy w najbliższych dniach mogą rozpocząć przenoszenie kapitału z akcji
banków np. na papiery spółek surowcowych. W piątek kalendarz publikacji danych
ekonomicznych nie jest zbyt obfity, ale warto zwrócić uwagę na dynamikę
produkcji przemysłowej i rachunek obrotów bieżących strefy euro.
OBSERWUJ AKCJE
PKN Orlen - kurs akcji spółki dotarł na wykresie do
miejsca, w którym zbiegają się linie ograniczające formację trójkąta
rozpoczętego na początku lutego. Przebicie dolnej bariery z okolicy 20,50 PLN
otworzy drogę do przetestowania niedawnych dołków ustalonych tuż powyżej 18 PLN
za akcję, natomiast wzrost powyżej średniej kroczącej z 50 dni (22,50 PLN) może
być zapowiedzią zmiany średnioterminowego trendu. Słabość popytu ujawniła się w
ostatnich dniach po dotarciu do lokalnych wierzchołków sprzed kilkunastu sesji
(położonych na wysokości zniesienia połowy fali spadkowej z początku roku).
Wskaźnik STS zawrócił, podobnie jak cena akcji, w dół, natomiast MACD jest o
krok od wskazania sygnału. Wzrost ceny ropy naftowej na rynku surowcowym
powinien jednak w najbliższych dniach pomóc posiadaczom akcji spółki PKN Orlen
uzyskać korzystniejszą wycenę papierów.
POINFORMOWALI PRZED SESJĄ
Petrol Invest - po zarejestrowaniu akcji
nowej emisji udział Prokom Investments w kapitale akcyjnym spadł z 51 do 38
proc.
Bank Handlowy - rada nadzorcza zarekomendowała, aby bank nie wypłacał
dywidendy z zysku za ubiegły rok. Rada przedłużyła też posady zarządu na kolejną
trzyletnią kadencję.
Noble Bank - na dzisiejszym WZA główny akcjonariusz
banku - Getin - zamierza zaproponować obniżenie kwoty przeznaczonej na wypłatę
dywidendy z 99 do 45 mln PLN czyli z 46 na 21 groszy na akcję. Getin tłumaczy
swoją decyzję chęcią dostosowania do oczekiwań Komisji Nadzoru Finansowego wobec
banków.
Pekao - agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła
długoterminowy rating banku z A do A- z oceną stabilną. Decyzja jest
podyktowania obniżeniem ratingu dla większościowego udziałowca Pekao -
UniCredit.
PROGNOZA GIEŁDOWA
Po wczorajszym wzroście, który poniekąd spadł nam z
nieba i nie był skorelowany z zachowaniem giełd zachodnich możemy liczyć się z
przynajmniej niewielką korektą. Tym bardziej, że mamy za sobą spadkowe sesje w
USA i w Azji, a kontrakty na indeksy giełd amerykańskich nadal zniżkują. Więc
należy się przygotować na niewielki spadek dziś, a nawet gdyby był on głębszy,
to za wsparcie powinny służyć okolice 1440 pkt (dołka z środy). Nie zaplanowano
na dziś istotnych publikacji makro (nie na tyle istotnych, by mogły znacząco
wpływać na zachowanie inwestorów), więc mimo, że dziś dzień trzech wiedźm, można
spodziewać się spokojnej sesji. Być może za wyjątkiem ostatniej godziny notowań,
bo jednak nigdy nie można być pewnym zachowania kobiety. A tym bardziej trzech
wiedźm.
WALUTY
Jose Barroso stwierdził w czwartek, że Unia Europejska ma
wystarczające środki na udzielenie pomocy krajom członkowskim i na krótko przed
szczytem grupy G20 powtórnie zadeklarował sprzeciw wobec protekcjonizmu. Ciekawe
na ile te słowa znajdą poparcie w czynach i konkretnych działaniach, bo przecież
nikt nie protestuje przeciwko amerykańskim programom rządowym, które nie mają
przecież na celu ożywienia światowego sektora motoryzacyjnego, lecz uniknięcie
za wszelką cenę bankrutów GM czy Chryslera. Warto zauważyć, że ECB jest ostatnim
z wielkich banków centralnych, który jeszcze nie rozpoczął zwiększania płynności
systemu finansowego poprzez wykup rządowych obligacji. Euro tylko w tym tygodniu
podrożało wobec dolara o 5,8 proc., a dolar osłabił się wobec jena o blisko 4
proc. Rano za franka szwajcarskiego płacono 3,02 PLN, dolar kosztował 3,38 PLN,
a euro 4,62 PLN.
SUROWCE
Przed piątkowymi notowaniami na rynku surowców ceny ropy
naftowej, miedzi i złota były wyższe od poziomów z ubiegłego tygodnia
odpowiednio o 10 proc., 8 proc. oraz 4 proc. W przypadku ropy zanosi się na
czwarty wzrostowy tydzień z rzędu, chociaż wbrew oczekiwaniom wielu ekspertów
OPEC na ostatnim posiedzeniu nie zmienił limitów wydobycia. Problem lojalności
członków kartelu wydaje się nie do rozwiązania, bo chęć sprzedania jak
największej ilości surowca po jak najwyższych cenach jest niezmiennie ich
wspólnym celem. Wymykająca się spod kontroli banków centralnych podaż pieniądza
sprawia, że złoto powraca do portfeli dużych instytucji finansowych i graczy
indywidualnych - wczoraj jeden z indeksowych funduszy zakupił 19 ton kruszcu
zwiększając stan posiadania złota do 1100 ton. Cena złota poruszała się w piątek
rano w okolicy 960 USD za uncję.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Łukasz Wróbel, Emil Szweda - Open
Finance