Decyzja Banku Anglii nie była zaskoczeniem, podobnie jak ta podjęta przez Europejski Bank Centralny. ECB za priorytet uważa utrzymanie inflacji w ryzach, a ponieważ ryzyko wzrostu inflacji (ze względu na rosnące płace) wciąż się utrzymuje, ECB nie obniża stóp, nawet jeśli uważa, że wzrost gospodarczy w strefie euro był w II kwartale słaby i w takiej kondycji europejska gospodarka przejdzie też przez III kwartał. Z kolei czeski bank centralny, który w lutym podniósł stopę procentową o 25 pkt, teraz skorygował swój ruch, wyraźnie bardziej troszcząc się o wzrost gospodarczy niż o kontrolowanie inflacji.
SYTUACJA NA GPW
Po silnych spadkach z poprzedniej sesji w czwartek
rano byki podjęły próbę ratowania sytuacji i na wartości zyskiwały największe
spółki, na których od dłuższego czasu wyraźnie koncentruje się rynek. W południe
kapitału na zakupy zaczęło brakować, a bariera 2700 pkt. jest nie do przełamania
dla indeksu WIG20 i wyprzedaż akcji przeniosła się także na mniejsze spółki.
Ostatecznie WIG spadł o 1,2 proc., WIG20 o 1,4 proc., a mWIG40 o 0,9 proc. Mocno
przeceniono papiery Agory i Cersanitu, które spadały o ponad 7 proc., natomiast
przed wyprzedażą uchronił się KGHM, który tracił mocno na początku tygodnia, a w
czwartek nadrobił prawie 2 proc. Jutro poznamy wyniki banku PKO BP, można
przypuszczać, że nawet przewyższenie prognoz analityków będzie po ostatnich
wzrostach raczej pretekstem do sprzedawania akcji.
GIEŁDY W EUROPIE
W czwartek decyzje banków centralnych nie wywołały
tyle emocji, co wyniki spółek ubezpieczeniowych oraz dane z amerykańskiego rynku
pracy, które negatywnie zaskoczyły inwestorów. Rano większość europejskich
indeksów zyskiwała na wartości, ale popołudniu zabrakło chętnych do zakupów i
tuż przed końcem sesji pozbywano się akcji. BUX spadał o 0,4 proc., FT-SE o 0,2
proc., natomiast powyżej kreski utrzymywał się CAC40 rosnący o 0,4 proc.
Publikacja wyników największych towarzystw ubezpieczeniowych (AIG, Allianz oraz
Axa) pokazały, że spadek płynności na światowych rynkach finansowych odbił się
negatywnie w II kw. 2008 r. nie tylko na bankach. W USA miniony tydzień na rynku
pracy był najgorszy od ponad kilku lat - liczba nowych bezrobotnych wzrosła o
455 tys. osób., a wyniki sprzedaży sieci Wal-Mart potwierdziły, że skutki
rządowego programu pomocowego były krótkookresowe.
WALUTY
Kurs euro próbował dziś wrócić do 1,55 USD, ale skończyło się
tym samym co wczoraj - umocnieniem dolara. Tyle tylko, że to umocnienie sięga z
każdym dniem coraz głębiej. Pod koniec dnia euro było warte mniej niż 1,54 USD,
a jego spadek zatrzymał się na 1,535 dolara. Sądząc po poziomie wyprzedania
euro, niebawem możemy spodziewać się jego korekty wzrostowej.
U nas złoty
tracił na wartości. Obojętnie czy za przyczynę uznamy decyzję Banku Czech czy
może umocnienie dolara do euro skutek jest ten sam. Dolar podrożał do 2,11 PLN,
euro do 3,24 PLN, a frank do 1,988 PLN.
SUROWCE
Odwrócenie trendu wzrostowego na rynku ropy naftowej
potwierdziły ostatnio najważniejsze wskaźniki analizy technicznej i inwestorzy
podejmujący decyzje na podstawie wykresów zgodnie podłączyli się na koniec lipca
pod nową tendencję. Nie oznacza to jednak, że rynek nagle otrząsnął się z
szeregu wątpliwości, co mogliśmy zaobserwować w czwartek, kiedy baryłka drożała
po informacjach o awarii rurociągu przesyłającego ropę z Azerbejdżanu. W lipcu
Rosja dostarczyła na światowe rynki o 1,1 proc. mniej surowca niż przed rokiem,
ale wiadomości tego rodzaju są przytaczane raczej jako uzasadnienie faktycznych
zmian ceny. Gdyby ropa kontynuowała spadki agencje koncentrowałyby się
prawdopodobnie na informacjach o spowolnieniu gospodarczym największych
konsumentów energii, a powrót ceny powyżej 120 USD sprawił, że zasadne jest
przytaczanie argumentów popytowej strony rynku. W najbliższych dniach powinniśmy
obserwować próby odrabiania strat i uspokojenie nastrojów, które zmieniły się
zbyt gwałtownie. Złoto kosztowało w czwartek 880 USD za uncję, a miedź 7680 USD
za tonę.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Emil Szweda - wydarzenie dnia, waluty; Łukasz
Wróbel - GPW, giełdy zagraniczne, surowce. Open Finance