Podano także dane o wzroście liczby mieszkań oddawanych do użytku - ich liczba licząc od początku roku wzrosła o 27,7 proc. do 82,2 tys. Całkiem prawodopodobne, że obecna dynamika wzrostu liczby mieszkań oddawanych do użytku będzie w przyszłości mocno słabła. GUS podał bowiem już wcześniej, że liczba pozwoleń na budowę wzrosła w I półroczu tylko o 0,5 proc., a liczba mieszkań w budowie o 6,8 proc. Świadczy to o dostosowywaniu się rynku nowych nieruchomości do słabnącego popytu i mniejszej liczby sprzedanych kredytów hipotecznych (w II kwartale o ok. 11 proc. r/r).
SYTUACJA NA GPW
Po długim weekendzie inwestorzy niespecjalnie palili
się do handlu akcjami na warszawskim parkiecie i pomimo początkowego optymizmu
większość indeksów zakończyła dzień na minusach. Na całym rynku wymieniono się
papierami wartymi mniej niż 800 mln PLN, co nawet na wakacyjne realia jest
bardzo niską kwotą i pokazuje wyczekiwanie naszego parkietu na rozstrzygnięcie
się sytuacji za granicą. WIG20 w poniedziałek spadł o 0,2 proc., WIG stracił 0,4
proc., a mWIG40 1,1 proc., natomiast spośród branżowych wskaźników tylko
WIG-Banki oraz WIG-Telekomunikacja uchroniły się przed przeceną. Wyczerpywanie
się optymizmu widać choćby po zachowaniu kursów ulubionych przez spekulantów
spółek - Midas i Krezus, które w ciągu dwóch ostatnich sesji straciły na
wartości blisko jedną trzecią. Wiadomością dnia była sprzedaż całego pakietu
udziałów w Biotonie przez Prokom Investments za 450 mln PLN.
GIEŁDY W EUROPIE
W poniedziałek wyniki spółki surowcowej BHP Billiton,
która zarobiła w II kw. o 30 proc. więcej niż przed rokiem, zachęcały inwestorów
w Europie do kupowania akcji. Przez cały dzień popyt był raczej umiarkowany, ale
pod koniec sesji indeksy ruszyły w dół wzorem otwarcia poniżej kreski giełd w
USA. Według doniesień jednej z agencji informacyjnych ze względu na brak
płynności na rynku międzybankowym emisja obligacji długoterminowych była w
ostatnich miesiącach najdroższa w historii i nic nie wskazuje na to by sytuacja
szybko uległa poprawie. W poniedziałek inwestorów zaskoczyła większość
publikacji makroekonomicznych z Europy - w Szwajcarii sprzedaż detaliczna
wzrosła tylko o 0,7 proc. (oczekiwano wzrostu o 3,2 proc. r/r), strefa euro
miała deficyt zamiast spodziewanej nadwyżki w handlu zagranicznym, a w Wielkiej
Brytanii nieruchomości potaniały bardziej niż prognozowano.
WALUTY
Strefa euro zanotowała nieoczekiwanie deficyt w handlu
zagranicznym w czerwcu na poziomie 100 mln euro. Niby niewiele, ale oczekiwano
nadwyżki 1,2 mld euro. Dane rzecz jasna nie pomogły wspólnej walucie, która
próbowała powrócić do przełamanej w piątek bariery 1,48 USD. Kończymy kursem o
centa niższym czyli w okolicach 1,47 USD.
U nas złoty tracił na wartości, a w
pewnym momencie euro kosztowało już 3,345 PLN. Dane o wzroście wynagrodzeń i
zatrudnienia ostudziły zapędy tych inwestorów, którzy uznali, że stopy
procentowe w Polsce mogą już tylko spadać, a wraz z nimi złoty. Pod koniec dnia
euro było wyceniane na mniej niż 3,32 PLN. Dolar wart był 2,258 PLN, a frank
2,054 PLN (w ciągu dnia nawet 2,07 PLN).
SUROWCE
Podczas weekendu inwestorzy z rynków surowcowych dowiedzieli
się o kolejnym w tym sezonie sztormie tropikalnym, który utworzył się w bogatej
w złoża ropy naftowej Zatoce Meksykańskiej i może zaburzyć dostawy z tego
regionu odpowiadającego blisko za jedną czwartą amerykańskich zapasów. Royal
Dutch Shell ewakuował pracowników ze swoich placówek, aby nie narażać ich
niebezpieczeństwo starcia z pędzącym ok. 100 km na sztormem, chociaż według
meteorologów większość platform nie powinna mieć technicznych problemów. Efektem
był skok ceny baryłki powyżej 115 USD, ale po południu nastroje ustatkowały się
i ok. godz. 17 czasu warszawskiego ropa kosztowała 113,5 USD za baryłkę. Ruchowi
w górę sprzyjała również korekta kursu dolara, który lekko taniał po silnym
umocnieniu z poprzedniego tygodnia. Za uncję złota płacono 797 USD, a tona
miedzi kosztowała na giełdzie w Londynie ok. 7400 USD.
KOMENTARZ PRZYGOTOWALI
Emil Szweda - wydarzenie dnia, waluty; Łukasz
Wróbel - GPW, giełdy zagraniczne, surowce. Open Finance