OPIS1-BPH-PBK planuje wzrost zysków w 2003 roku

Przedsiębiorstwo Instalacji Przemysłowych "INSTAL-LUBLIN" S.A.
opublikowano: 2003-02-14 15:20

(Depesza uzupełniona o dalsze wypowiedzi prezesa banku, komentarz analityka oraz tło)

Paweł Florkiewicz

WARSZAWA (Reuters) - W tym roku bank BPH-PBK chciałby zwiększyć zyski dzięki niższym kosztom i niższym rezerwom po tym jak rozczarował rynek słabszymi od oczekiwanych wynikami za 2002 rok, powiedział w piątek prezes banku. Zapowiedzi prezesa nie pomogły jednak odzyskać gruntu papierom banku, które potaniały w piątek o ponad dwa procent.

Przed otwarciem sesji bank poinformował, że w ostatnim kwartale 2002 roku zysk netto grupy wyniósł 20,6 miliona złotych, zaś w całym roku 147,8 miliona złotych.

Analitycy ankietowani przez Reutera szacowali średnio, że ostatni kwartał 2002 spółka zamknęła zyskiem netto na poziomie 66 milionów złotych, zaś cały rok 193 milionów złotych.

Do godziny 15.05 kurs BPH PBK spadł o 2,5 procent do 230,0 złotego. W tym czasie WIG 20 tracił 0,4 procent.

W 2002 roku spowolnienie tempa wzrostu polskiej gospodarki odbiło się niekorzystnie na kondycji przedsiębiorstw, co miało istotny wpływ na wyniki polskich banków. Były one zmuszone do tworzenia wysokich rezerw na kredyty udzielone będącym w coraz gorszej sytuacji finansowej firmom.

Rezerwy na trudne kredyty w BPH PBK w czwartym kwartale wyniosły 186 milionów złotych, podczas gdy analitycy przewidywali, że wyniosą one 150 milionów złotych. W całym 2002 roku były one na poziomie 717,6 miliona złotych.

Udział kredytów zagrożonych, istotny wskaźnik obrazujący kondycję klientów banku, na koniec ubiegłego roku wyniósł 22,3 procent całego portfela kredytowego, jest to poziom wyższy niż w całym sektorze bankowym, gdzie według szacunków NBP wyniósł on 21,4 procent. W 2001 roku odsetek kredytów zagrożonych w BPH PBK wyniósł 20,3 procent.

Prezes zapowiedział jednak, że w tym roku należy się spodziewać poprawy rentowności banku.

"Koszty w 2003 będą niższe od 2002, zyski będą wyższe od ubiegłorocznych i rezerwy będą niższe od roku ubiegłego" - powiedział Józef Wancer na konferencji prasowej, nie podając jednak szczegółowych szacunków.

Jak powiedział w piątek prezes BPH-PBK największe rezerwy, które musiał utworzyć bank dotyczyły sektora stoczniowego, budowlanego, leasingowego i hutniczego.

RYNEK CZEKA NA KONKRETY

Zdaniem analityków przedstawione przez prezesa dość ogólne prognozy nie zdołały przekonać inwestorów. Będą oni czekali, aż szacunki banku zweryfikuje rynek.

"Inwestorzy będą czekali na efekty i nie wiadomo, czy jeden kwartał (lepszych wyników) wystarczy, aby się o tym przekonać" - powiedział Andrzej Powierża, analityk z Domu Inwestycyjnego BRE Banku.

Ponadto na tegoroczne wyniki finansowe banku spory wpływ mogą mieć planowane transakcje kapitałowe. Do największych z nich należy zaliczyć sprzedaż akcji w Górnośląskim Banku Gospodarczym (GBG) i PolCardzie.

Najprawdopodobniej obie transakcje uda się sfinalizować w pierwszym półroczu 2003 roku. Józef Wancer poinformował bowiem, że w przypadku GBG liczy, iż uda się podpisać umowę sprzedaży posiadanego przez BPH-PBK pakietu akcji w marcu lub kwietniu. Jeśli natomiast chodzi o PolCard finalizacja transakcji ma nastąpić do czerwca tego roku.

Grupa BPH-PBK ma 71 procent akcji GBG. W ubiegłym roku prasa wyceniała wartość Górnośląskiego Banku Gospodarczego na 400 milionów złotych.

Obecnie trwa proces poszukiwania dla GBG inwestora. Najprawdopodobniej, jak informowała prasa, może zostać nim bądź Raiffeisen Banku, bądź hiszpański Banco Santander.

Gdyby BPH-BPK udało się sfinalizować plany wyjścia z inwestycji kapitałowych, prezes Wancer nie wyklucza, ze dywidenda jaką mogliby otrzymać akcjonariusze za 2003 rok mogłaby być wyższa od planowanych na ten rok 25-30 procent zysku netto.

W tym roku powinna ostatecznie zakończyć się fuzja BPH z PBK. Od 2004 roku powinny już być widoczne efekty synergii, które bank szacował wcześniej na 70 milionów euro rocznie.

"W roku 2003 będziemy koncentrowali się na wzroście przychodów, redukcji kosztów i zarządzaniu ryzykiem. Jeśli chodzi o wzrost kosztów bardzo duży nacisk położymy na marketing i sprzedaż oraz rozwój oferty produktowej, bankowości elektronicznej" - powiedział Józef Wancer.

((Autor: Paweł Florkiewicz; Redagował: Kuba Kurasz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: pawel.florkiewicz.reuters.com @reuters.net))