OPIS1-Deficyt 2005-07 można ciąć redukując wydatki-Hausner

Piotr Kuczyński
opublikowano: 2003-09-24 14:22

OPIS1-Deficyt 2005-07 można ciąć redukując wydatki-Hausner (Depesza zbierająca w całość wypowiedzi Hausnera, uzupełniona o wypowiedź członka RPP,
komentarze i reakcję rynku) Paweł Florkiewicz WARSZAWA (Reuters) - Wicepremier Jerzy Hausner powtórzył w środę, że deficyt
budżetowy będzie redukowany od 2005 roku poprzez cięcia w wydatkach. Jego zdaniem
sytuacja gospodarcza Polski jest stabilna, ale zagrozić mogą jej zawirowania na rynkach
finansowych. Rząd planuje, że w przyszłym roku deficyt budżetowy wzrośnie do 5,3 procent Produktu
Krajowego Brutto (PKB), ale analitycy uważają, że gdyby liczyć go według porównywalnej z
rokiem 2003 metodologii, przekroczy on siedem procent. Zaniepokojone rynki zareagowały
wyprzedażą złotego. Rząd próbuje więc je uspokajać. Hausner powiedział dzisiaj, że spodziewa się stopniowej aprecjacji złotego, co jego
zdaniem jest korzystne dla gospodarki. Dodał, że środowisko gospodarcze jest w Polsce
stabilne, a główne zagrożenia istnieją na rynkach finansowych które reagują na informacje
o wysokim deficycie budżetowym i długiem publicznym wyprzedażą polskiej waluty. Spadek kursu złotego oznacza wzrost kosztów obsługi długu publicznego i wzrost
rentowności papierów rządowych. "Zapaliło się czerwone światło. Czerwonym światłem jest rosnący deficyt finansów
publicznych. Niedługo rząd będzie mówił, że rośnie dług, bo złoty jest słaby. A ja mówię,
że złoty jest słaby dlatego, że rośnie dług" - powiedział członek Rady Polityki
Pieniężnej (RPP), Grzegorz Wójtowicz. Rynki domagają się, by rząd zaprezentował wiarygodny program cięć wydatków, a Hausner
próbuje znaleźć odpowiedź na oczekiwania inwestorów przygotowując program naprawy
finansów publicznych, od którego może zależeć ocena ratingowa Polski. "Pole manewru w budżecie jest po stronie redukcji wydatków. W 2005 siedem miliardów,
w 2006 sześć miliardów, w siódmym pięć. To skala aby utrzymać się na bezpiecznej ścieżce
makroekonomicznej. Manewru po stronie wzrostu dochodów praktycznie nie ma" - powiedział
podczas seminarium Banku Millennium w Warszawie Hausner. Hausner powiedział, że redukcja wydatków publicznych będzie obejmować dwa zakresy.
Pierwszy dotyczył będzie transferów socjalnych, czyli oszczędności w sferze rent,
emerytur, ubezpieczeń zdrowotnych, świadczeń przedemerytalnych. Drugi dotyczyć ma
wydatków związanych z obszarem "czarnych dziur". "Czarne dziury" to górnictwo, PKP i służba zdrowia, których łączne zadłużenie wynosi
40 miliardów złotych, ocenia Hausner. "Na koniec 2002 łączne zobowiązania publiczno-prawne wyniosły 53 miliardy złotych.
Jeżeli skorzystamy z szansy na reformę tych sektorów (...) to w przyszłych budżetach
powinien pojawić się znaczny wzrost dochodów" - powiedział Hausner. Złoty się umocnił - o około 0,3 procent do dolara i o około 0,2 procent do euro. O
godzinie 14.13 euro wyceniano na 4,4800 złotego, a dolara na 3,9070 złotego. "Wypowiedź Hausnera miała wpływ na rynek. Spowodowała, że inwestorzy zabrali się za
sprzedaż walut (euro i dolarów)" - powiedział Mariusz Hajduk, dealer z SG. Ale analitycy i tak pozostają sceptyczni, podkreślając, że rynek czeka na wiarygodne
informacje dotyczące realizacji planu redukcji cięć wydatków budżetu. Rynki z rezerwą
podchodzą do tak dalekosiężnych planów, gdyż w 2005 roku odbędą się wybory parlamentarne. "I znów nie usłyszeliśmy od ministra Hausnera niczego nowego. Te liczby dotyczące
redukcji wydatków już się pojawiały. Na razie mamy tylko zapowiedzi planów. A musimy mieć
i plany i ich realizację" - powiedział Jacek Wiśniewski, szef zespołu analiz w Banku
Pekao SA. ((Autor: Paweł Florkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))