OPIS1-Deficyt handlowy spadł w VII dzięki eksportowi

opublikowano: 2003-09-12 17:29

OPIS1-Deficyt handlowy spadł w VII dzięki eksportowi (Depesza uzupełniona o dodatkowe szczegóły, komentarz analityka) WARSZAWA (Reuters) - W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku deficyt handlowy
Polski zmniejszył się, a eksport nadal rósł szybciej niż import, poinformował w piątek
Główny Urząd Statystyczny (GUS). GUS podał, że deficyt handlowy zmniejszył się do 7,8 miliarda euro z 9,0 miliarda
euro w analogicznym okresie 2002 roku. Według wcześniejszych danych Narodowego Banku
Polskiego (NBP) opartych na danych o przepływach bankowych, deficyt handlowy w okresie
styczeń-lipiec wyniósł 5,08 miliarda euro. GUS podał, że eksport w okresie styczeń-lipiec wzrósł o 3,4 procent do 25,48 miliarda
euro, a import spadł o 1,0 procent do 33,27 miliarda euro licząc rok do roku. Licząc w
dolarach eksport wzrósł o 25,8 procent, a import o 20,4 procent. Według analityków dane, które nie miały wpływu na rynki finansowe, potwierdzają
trwające ożywienie, którego motorem jest eksport. Poprawa w imporcie może natomiast
świadczyć o rosnącym popycie wewnętrznym. Późnym popołudniem w piątek złoty zyskiwał o pół procent wobec dolara, a amerykańska
waluta kosztowała 3,934 złotego. Wobec euro polska waluta traciła pół procent, a płacono
za nie 4,440 złotego. Rynek papierów skarbowych podążał w ślad za głównymi światowymi rynkami. Rentowność
papierów pięcioletnich zwiększyła się o osiem punktów bazowych do 5,48 procent. Największym partnerem handlowym Polski były nadal Niemcy. Eksport do tego kraju
stanowił 32,7 procent, a import z Niemiec 24,5 procent całości. W pierwszych sidemiu miesiącach tego roku drugim co do wielkości partnerem handlowym
Polski była natomiast Francja. Eksport do tego kraju wyniósł 1,78 miliarda dolarów, czyli
6,3 procent całości. Włochy były trzecim co do wielkości partnerem handlowym naszego
kraju, a eksport wyniósł 1,61 miliarda dolarów. Jak poinformował w piątek NBP w sierpniu podaż pieniądza liczona miesiąc do miesiąca
wzrosła o 0,2 procent, a rok do roku o 1,8 procent nabierając tempa po pierwszym
półroczu. "Wzrost podaży pieniądza był większy niż oczekiwaliśmy, wzrosła też dynamika
kredytów, co jest dobrym znakiem" - powiedział Mateusz Szczurek, ekonomista ING Banku
Śląskiego w Warszawie. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w sierpniu 2003 roku o
1,9 procent rok do roku do 2.295,08 złotego. Ponieważ inflacja oscyluje obecnie poniżej
jednego procenta to płace rosną realnie o około jeden procent. Zatrudnienie w przedsiębiorstwach spadło natomiast w ubiegłym miesiącu o 3,2 procent
w ujęciu rocznym, a miesiąc do miesiąca wzrosło o 0,1 procent do 4,72 miliona osób. ((Autorzy: Patrick Graham i Ewa Krukowska; [email protected]; Reuters
Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))