(Depesza uzupełniona o wypowiedzi analityków)
WARSZAWA (Reuters) - Na listopadowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP) za redukcją głównej stopy rynkowej głosowało pięciu członków Rady i tylu też było przeciwko obniżce. O redukcji zdecydował głos prezesa NBP, wynika z publikacji w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.
Na posiedzeniu, które odbyło się 27-28 listopada RPP zgodnie z oczekiwaniami rynku obniżyła wszystkie stopy procentowe o 150 punktów bazowych.
Po redukcji główna stopa rynkowa, czyli minimalna stopa 28-dniowych operacji otwartego rynku spadła do 11,5 procent z 13 procent wcześniej.
Za redukcją głównej stopy głosowali Leszek Balcerowicz, Janusz Krzyżewski, Dariusz Rosati, Grzegorz Wójtowicz oraz Wiesława Ziółkowska.
Przeciw byli: Marek Dąbrowski, Bogusław Grabowski, Cezary Józefiak, Wojciech Łączkowski oraz Jerzy Pruski.
W Monitorze poinformowano także, że za obniżeniem stopy redyskontowej weksli, oprocentowaniem kredytów refinansowych oraz lokaty terminowej w NBP głosowało dziewięciu członków RPP. Przeciwny był jedynie Marek Dąbrowski.
Podczas listopadowego posiedzenia Rada podjęła decyzję o obniżeniu stopy redyskontowej weksli do 14 procent, a stopy lombardowej do 15,5 procent.
Mimo, że rynek oczekuje od Rady dalszego złagodzenia polityki pieniężnej w tym roku począwszy już od styczniowego posiedzenia, niektórzy analitycy wskazują iż przeszkodą mogą być zbyt duże rozbieżności pomiędzy członkami Rady.
Dodają oni, że łagodzenie polityki pieniężnej może być zagrożone skoro Balcerowicz, którego głos jest decydujący przy równym rozkładzie głosów, powiedział we wtorek, iż grudniowy spadek inflacji może być częściowo efektem czynników przejściowych.
"Balcerowicz decyduje o wysokości stóp" - napisał w raporcie Lars Christensen z Danske Bank.
"Biorąc pod uwagę ostatnią wypowiedź Balcerowicza, nadal sceptycznie podchodzimy do obniżki stóp procentowych w styczniu" - dodał.
Jednak zdaniem innych analityków pozostająca pod presją rządu Rada dokona jednak redukcji stóp na najbliższym posiedzeniu skoro wskaźniki pokazują słabą presję inflacyjną.
"Rynek nauczył się już filtrowywać wypowiedzi członków RPP. Ta wypowiedź Balcerowicza wcale nie świadczy o tym, że będzie on głosował przeciwko obniżce stóp" - powiedział Mateusz Szczurek z ING Barings w Warszawie.
"Bezrobocie rośnie, presja inflacyjna zanika. Gospodarka zwalnia, więc nie ma sensu czekać" - dodał.
Inflacja licząc rok do roku wyniosła w grudniu 3,6 procent, tyle samo co w listopadzie.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))