OPIS1-Inflacja w górę, termin podwyżki stóp ciut dalszy (Depesza uzupełniona o komentarze analityków i tło) Patrick Graham WARSZAWA (Reuters) - Wejście Polski do Unii Europejskiej (UE), szybki wzrost
gospodarczy i rosnące ceny paliw przyczyniły się w kwietniu do przyspieszenia inflacji do
najwyższego od dwóch lat poziomu 2,2 procent. Wzrost cen okazał się jednak niższy od
oczekiwań, a analitycy sądzą, że nie przybliżają one perspektywy podwyżki stóp. Rynek oczekuje, że stopy wzrosną najpóźniej pod koniec trzeciego kwartału. W ubiegłym
miesiącu Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zaostrzyła do restrykcyjnego nastawienie w
polityce monetarnej. "Cieszy nas, że inflacja w kwietniu była niższa niż oczekiwaliśmy, że kwietniowy
impuls inflacyjny nie był tak znaczny jak się obawialiśmy" - powiedział dyrektor
departamentu statystyki i analiz w resorcie, Jacek Krzyślak. W maju inflacja może wzrosnąć do około 2,5 procent, ocenił. "Było spore oczekiwanie, że inflacja może być wyższa i te dzisiejsze dane zadziałały
uspokajająco" - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, analityk z Citibank Handlowy w
Warszawie. Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował także w piątek dane na temat deficytu
obrotów bieżących w marcu. Był on wyższy niż spodziewał się rynek - wzrósł do 519
milionów euro ze 101 milionów euro w lutym. Analitycy uważają, że 11,7-procentowy wzrost importu w ujęciu rok do roku jest
kolejnym świadectwem, że oparty na eksporcie wzrost gospodarczy przekłada się na wyższy
popyt wewnętrzny i inwestycje. "Wzrost importu jest w większości jednorazowym fenomenem wywołanym jedną dużą
transakcją" - powiedział Marcin Mróz, ekonomista w SG Banku w Warszawie. "Jednak patrząc na ogólny obraz gospodarki znajdziemy potwierdzenie, iż widać
ożywienie po stronie popytowej" - dodał. Analitycy uważają, że głównym czynnikiem, który wpłynął na przyspieszenie inflacji
były ceny paliw oraz ceny żywności, które zwyżkowały głównie na skutek wejścia do Unii
Europejskiej. W czwartek Narodowy Bank Polski (NBP) potwierdził obawy, że jeśli ceny paliw będą
rosły może to spowodować, iż założony 1,5-3,5-procentowy cel inflacyjny może być w
przyszłym roku zagrożony. "Widać efekt wzrostu cen żywności i paliw, jednak być może najgorsze jest jeszcze
przed nami" - powiedziała Zajdel-Kurowska. "W maju wystąpią kolejne efekty wejścia do Unii Europjeskiej i rynek bardzo uważnie
będzie obserwował dane na temat cen produkcji i inflacji bazowej" - dodała. ((Autor: Patrick Graham; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))